piątek, 25 września 2015

The Name Book Tag

Marta i Kacper z Książkoholizmu zaprosili mnie do wzięcia udziału w zabawie. 

The Name Book Tag - to tag, który polega na tym, by wybrać książki, których tytuły zaczynają się na kolejne litery z naszego imienia. Co do wyboru, to pole manewru jest dość szerokie, bo nie muszą to być lektury, które się przeczytało czy bardzo lubi. Można zaprezentować pozycje, które czekają na przeczytanie lub które kupiliśmy bądź zamierzamy kupić, słowem co tylko chcemy :). Pamiętam jak oglądałam filmiki na zagranicznym yt i zastanawiałam się, jakie pozycje bym wpisała, zwłaszcza że moje imię mi sprawy nie ułatwia ;) ale na szczęście Remigiusz Mróz i Beck Weathers pospieszyli mi z pomocą i będę mogła się z Wami podzielić moimi propozycjami :) A zatem, zabawę czas zacząć :)

EWELINA

E jak "Ekspozycja" Remigiusz Mróz a jak! :D

Oczywiście, od czego mogłam zacząć ;)? Przecież wiadomo, że od Remigiusza Mroza :D. "Ekspozycja" to lektura wielce niebezpieczna, przy której nikt nie wychodzi cało. Wszelkie sporty ekstremalne to grzeczny spacerek w porównaniu z tym, co odnajdziemy na kartach tej książki, bo co strona to coraz wyższe ciśnienie, większe wrażenia, spotęgowane napięcie, palpitacja serca, nerwowe obgryzanie paznokci i nadzieja na to, że bohaterowie wyliżą się z tarapatów :). Słowem ogromna dawka akcji, emocji, ciekawej kryminalnej historii opakowana w mrozowy humor :).






W jak "Wiadomość" Tove Jansson"

Ta książka nie należy do pozycji, które można zaszufladkować. Sama dojrzewam do tego, by ją zrecenzować, gdyż wcale nie jest to takie łatwe. Jest to zbiór opowiadań, które są całkiem inne od tego, co zazwyczaj czytam. W zasadzie mogę powiedzieć, że spotkałam w życiu tylko kilka książek, które silniej oddziaływały na mnie swoim klimatem niż treścią. Tove Jansson to mistrzyni wpuszczania czytelników do świata tworzonego w swojej wyobraźni. Rzecz naprawdę wspaniała i godna uwagi.







E jak "Everest na pewną śmierć" Beck Weathers, Stephen G. Michaud


Wczoraj byłam na filmie i powiem szczerze, że jestem ogromnie ciekawa tej książki!!! Jeśli jest coś od czego jestem uzależniona tak jak od książek, to zdecydowanie są to góry. Historia opowiedziana przez człowieka, który o mało nie stracił życia i był uczestnikiem oraz świadkiem tego, co działo się 10 maja 1996 roku, musi być wciągająca. Zwłaszcza, że podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie, po co chodzimy po górach. A znalezienie takiej odpowiedzi to w pewnym sensie łapanie ulotnego... Liczę na wspaniałe, pełne przeżyć 308 stron :)






L jak "Lotnisko w Monachium" Greg Baxter

Lubię wgląd w ludzką duszę. Pociągają mnie tematy związane z emocjonalnością człowieka. O "Lotnisku w Monachium" słyszałam same dobre rzeczy. Powieść o samotności, utracie, byciu outsiderem. Wniknięcie w kondycję współczesnego człowieka, zagubionego i żyjącego w świecie fast, świecie konsumpcjonizmu i wyobcowania. Rzecz, która mam nadzieję, okaże się jeszcze lepsza niż podejrzewam.








I jak "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins

Cóż, ciężko znaleźć coś na literę "i" ;). Wybrałam "Igrzyska śmierci" i myślę o nich jako o całej trylogii. Książki wciągnęły mnie i z zapartym tchem śledziłam losy Katniss. Sam pomysł przypadł mi do gustu, akcja była wartka, a sentyment pozostał po tym, że było to moje pierwsze spotkanie z dystopią i to początkowo za sprawą filmu. Książka Suzanne Collins pobudziła moją wyobraźnię, znalazłam swoje sympatie i antypatie, szukałam odpowiedzi na pojawiające się pytania. Od "Igrzysk śmierci" zaczęło się poszukiwanie książek o podobnej tematyce i przygoda z young adult :)






N jak "Niewierna" Reyes Monforte

Kiedy przeczytałam blurba, byłam zaintrygowana. Nie spodziewałam się jednak, że trafię na książkę, która ogromnie mnie zaskoczy. Nigdy nie podejrzewałabym, że miłość może w pewien sposób zaślepiać tak, że nie widzi się niebezpieczeństwa, że są oszuści doskonali, o których się niektórym nawet nie śniło, a radykalizm i fundamentalizm istnieje w najgorszej postaci całkiem blisko. "Niewierna" to wstrząsająca historia kobiety, która pragnęła kochać a znalazła się na samym dnie piekła, z którego nie ma wyjścia. Potężna dawka emocji oparta na prawdziwej historii.






A jak "Antipolis" Tomasz Fijałkowski

Największe zaskoczenie dla kogoś, kto nie jest fanem fantastyki. Tu Autor taki sympatyczny, dedykacja urocza a blurb ogromnie intrygujący. Miałam nadzieję, że mi się spodoba, a tu po prostu, bum! Czytałam jak zaczarowana, pytania mnożyły mi się w głowie, klimat przenikał do głębi, historia niemal namacalna, po prostu świetna książka! Nie podejrzewałam, że tak mocno wsiąknę w "Antipolis" i że po skończeniu będę od razu chciała więcej!!! Jeśli fantastyka pisana jest w takim stylu, to proszę o więcej!!!






To by było na tyle :). Jeszcze raz dziękuję Marcie i Kacprowi za zaproszenie, link do Ich tagu znajdziecie tutaj, a ja zapraszam do zabawy Agnieszkę z Obsesyjnej Biblioteczki i wszystkich, którzy chcieliby przyłączyć się do zabawy :).

3 komentarze:

  1. Łuhu, bardzo pozytywne książki! :) Najbardziej szykuję się na "Ekspozycję", która jeszcze przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam :) co Mróz to Mróz. Z książki na książkę coraz lepszy :)

      Usuń
  2. Dziękuję za kolejne miłe słowa o "Antipolis". Autor. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń