wtorek, 30 czerwca 2015

Podróż przez piekło – Gabriel Glinka „Bandyta”

  



„I już nie przestałem, gdy zacząłem nabierać anielskich mocy. Najpierw wytrzymałość na ból. Ćwiczyłem zawsze w samotności, tak jak na łączce za schronami. Biłem się pasem i kablem od żelazka. Nie zapomniałem o florecie i gumowym wężu… Waliłem pięściami już nie tylko w trawę, ale również w drzewa. Wkrótce spróbowałem ściany. (…) Gdy nikogo nie było w domu, rozsypywałem klocki, kanciaste zabawki i leżałem na nich do momentu, aż prawie powbijały się w ciało. Stałem pod zimnym prysznicem do utraty tchu. Zakręcałem wodę dopiero wtedy, gdy skostniały nie mogłem oddychać. Nacinałem ciało żyletką, wbijałem w nie igły – te zwykłe i te od strzykawek.    W końcu któregoś dnia wpadłem na pomysł zmierzenia się z ogniem. (…) Mało nie oszalałem, ale udało mi się utrzymać dłoń nad płomieniem zapalniczki do chwili, kiedy poprzez zwęgloną skórę dostrzegłem piekące się, białe mięso swojej ręki”. – s. 151-152

Ciągle zastanawiam się, jak zacząć. Książka, którą mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa WAM po prostu mnie poraziła, ponieważ to nie żadna fikcja, ale powieść autobiograficzna. Przywołała kaskadę emocji, zrodziła wiele pytań, nie tylko wciągnęła, ona po prostu wbiła mnie w fotel i jeszcze raz kazała utrwalić sobie w głowie prawdę starą jak świat, człowiek nie jest czarno-biały, nie jest przekreślony raz na zawsze, dopóki żyjesz masz czas, możesz coś zmienić, możesz zacząć od nowa. 

sobota, 27 czerwca 2015

O diabelskiej logice – C.S. Lewis „Listy starego do młodego diabła”

z cyklu książki z duszą
 
  
„My potrzebujemy bydła, które w końcu mogłoby stać się żerem; On potrzebuje sług, którzy w końcu mogliby stać się synami. My chcemy chłonąć, On chce rozdawać. W nas jest pustka i chcielibyśmy ją zapełnić; On jest pełny i przelewa się. Celem naszej walki jest świat, w którym Nasz Ojciec z Otchłani wchłonąłby w siebie wszelkie pozostałe istoty; Nieprzyjaciel pragnie, aby świat był pełen istot z Nim wprawdzie zjednoczonych, lecz mimo to zachowujących swą odrębność”. – s. 48-49.

Ta mała książeczka wcale nie jest pozycją do połknięcia na raz. Znam nieco twórczość C.S. Lewisa i bardzo ją sobie cenię. Szczególnie zaś jego przemyślenia dotyczące wiary i miłości. Tym razem postanowiłam sięgnąć po głośne Listy starego do młodego diabła, które były wybierane do czytania z wielu powodów. Czasem jak pisze autor ponieważ coś trzeba było przeczytać a one są krótkie. Ja byłam jednak ciekawa, co pisarz powie o działaniu zła. Ciężko było mi przebrnąć przez tę książkę w ciągu jednego dnia, a właściwie wieczoru podczas BookAThonu, ponieważ nie jest to rzecz którą czyta się szybko i od deski do deski. Choć jest niepozornych rozmiarów wymaga skupienia i zastanowienia, daje wiele tematów do rozmyślań, wydaje mi się, że nie tylko dla osób wierzących, ponieważ ukazuje jak pokrętne i nie do końca prawdziwe potrafią być nasze przypuszczenia. 

piątek, 26 czerwca 2015

Pomiędzy skrajnościami – C.J. Roberts „Dotyk ciemności”


  



Nie istniały żadne słowa, nie istniałam ja, nie istniało to miejsce. Szaleństwo. Obudziłam się w pocie i strachu, a zobaczyłam tylko tę ciemność. Przerażenie, ból, głód, ten mężczyzna – wszystko to mnie pożerało. Chciałam przyłożyć głowę do czubków jego butów. Chciałam, żeby wszystko się skończyło”. – s. 65

Olivia stara się wtopić w tłum. Jest piękna i ma ponętne kształty, jednak ukrywa je pod workowatymi ubraniami. Stara się przemykać jak cień, wsiąść do autobusu i odjechać do szkoły. Tam pozwala sobie na nieco luzu, staje się zwykłą nastolatką, ale jej życie jest szare i smutne. Pewnego dnia chcąc uciec przed człowiekiem, który zdaje się być niebezpieczny i zainteresowany nią, rzuca się na szyję pewnemu nieznajomemu. Ten przyjmuje rolę wybawiciela, oczarowuje dziewczynę i rozgaszcza się w jej fantazjach. Świat jednak nie jest taki prosty. Książę, który ratuje ją z opresji okazuje się być tym, który krótko po wspomnianym zdarzeniu doprowadza do porwania Livvie. Caleb ma plan przemienienia jej w seksualną niewolnicę, która umożliwi mu zemstę, rozliczenie się z przeszłością i zapewni start w nowe życie. Zaczyna się gra, której dziewczyna nie rozumie i która napawa ją lękiem.

czwartek, 25 czerwca 2015

W pogoni za mordercą - Remigiusz Mróz „Wieża milczenia”




„Nie kierował się regułami, które mogłyby uchodzić za żelazne. Reagował na własne impulsy działaniem, sądząc że są wynikiem swoistej metafizycznej weny. Zasady postępowania były płynne, dostosowywał je do sytuacji. Z jednym wyjątkiem – wszystko, co robił, robił perfekcyjnie.
   Cały proces zaś miał dla niego charakter osobisty. Ludzie, którym odbierał życie, nie byli anonimowi. Lubił nawiązywać z nimi kontakt przed śmiercią, zobaczyć skrawek ich życia, które miał zakończyć. Teraz nie mógł odmówić sobie przyjemności spotkania się z dziewczyną, która dzisiejszej nocy stanie się jego ofiarą. Odczekał chwilę, po czym odszedł powolnym krokiem w kierunku miejsca, gdzie zaparkował samochód”. – s. 10.

Nie lubię amerykańskiego stylu pisania. Tego utartego schematu, że bohaterowie mieszkają w małym miasteczku, które jest większą bądź mniejszą dziurą, z której pragną się wyrwać, a życie jednym daje tę szansę, innym nie. Zawsze są jakieś piękne domy z werandą i białymi płotkami, zawsze ktoś informuje mnie przy jakiej drodze leży to miejsce. Czytając kolejną książkę już wiem, czego się mogę spodziewać, choć historie iście bywają różne. Przyznam zatem, że kiedy zobaczyłam, że „Wieża milczenia”, która trafiła na tapetę w moim czytelniczym świecie jest pisana w amerykańskim stylu, trochę się obawiałam…

poniedziałek, 22 czerwca 2015

O życiu otwarcie - ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka „Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość”

Z cyklu książki z duszą

   
 „Czy znasz tego Kaczkowskiego?”. A ksiądz Kownacki na to: „Kaczka jest w porządku. Święcić”. Zrobił się rumor. Wrzawę uciszył arcybiskup, prosząc o opinię księdza Perszona, na co ten zadał publicznie pytanie: „A pieniądze widzi?”. Wszyscy odpowiedzieli: „Widzi!”. „To święcić”. I tak atmosfera się rozluźniła, a ja zostałem dopuszczony do kapłaństwa. Wciąż się śmieję, że wyświęcono mnie dla żartu. – s. 70

Przyznam, że kiedy przeczytałam tę wypowiedź zapragnęłam przeczytać „Życie na pełnej petardzie”, gdyż zaintrygowały mnie ton i szczerość tej pozycji. Zwróciłam się z prośbą o egzemplarz recenzencki do Wydawnictwa WAM, które odpowiedziało pozytywnie, za co serdecznie dziękuję. 

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Wędrówka po odpowiedzi – Jeffrey Small „Oddech Boga”

 

„Był zdolnym, ale czasem krnąbrnym uczniem. Może i zadawał za dużo pytań, ale jaki jest sens w uczeniu się, jeśli nie zadaje się pytań? Niestety, inni postrzegali jego zachowanie jako brak szacunku. Podczas podróży będzie więc szukał odpowiedzi na swoje pytania”. – s. 132

Wędrowałam po Targach Książki w Warszawie, wędrowałam aż zawędrowałam do Wydawnictwa Czwarta Strona. A właściwie to tam znalazł mnie Pan Piotr, który po rozmowie zaproponował mi zrecenzowanie „Oddechu Boga” Jeffrey’a Small’a i któremu serdecznie za to dziękuję, jak i całemu Wydawnictwu Czwarta Strona. Po przeczytaniu blurba, byłam ogromnie ciekawa i używając określenia z pewnego programu telewizyjnego, napisałam, że jestem na tak J. Moją ciekawość podsyciła jeszcze rekomendacja pewnego sympatycznego pisarza, z którym w końcu spotkałam się na żywo w Warszawie. Kiedy książka trafiła w moje łapki, już z nich nie wyszła. Dlaczego? Przeczytajcie sami.