piątek, 31 lipca 2015

W drodze ku nowemu początkowi - Richard Paul Evans "Dotknąć nieba"


   


„Jestem głęboko przekonany, że pomimo wszystkich ograniczeń, jakimi się zniewalamy, pierwotna część ludzkiej psychiki ma nomadyczną naturę, przejawiającą się jako pragnienie swobodnej wędrówki. Świadectwem tego pragnienia jest przemieszczanie się australijskich aborygenów oraz duchowe wędrówki pierwotnych mieszkańców Ameryki. Pragnienie to manifestuje się również w naszej kulturze, wyrażane poprzez muzykę i literaturę, od Thoreau, przez Steinbecka, do Kerouaca. Każde pokolenie uważa, że to ono odkrywa »zew drogi«”. – s. 118


Niewielu jest takich szczęśliwców jak Alan Christoffersen. Mężczyzna ma wszystko, jest zdrowy, młody, ambitny, bogaty, szczęśliwy. Ma piękną i kochającą żonę, która co prawda wydaje za dużo pieniędzy i nie umie gotować, ale poza którą od szczenięcych lat świata nie widzi. Dzięki swojej inwencji posiada bardzo dobrze prosperującą firmę reklamową i choć życie ponad stan nadwątla jego finanse, to bardzo lukratywny kontrakt z ogromną firmą, ma być lekiem na wszelkie finansowe niedociągnięcia. Los jednak odwraca się od bohatera i niczym w reakcji łańcuchowej wszystko zaczyna się walić jak domek z kart. Ukochana McKale spada z konia i łamie kręgosłup, a kilka tygodni później umiera. Kyle partner Alana w tym trudnym czasie odbiera mu klientów, współpracowników i odchodzi z nimi do swojej firmy. Wierzyciele zaczynają zajmować jego dobytek i upominać się o pieniądze. Zrezygnowany i zdruzgotany mężczyzna podejmuje decyzję o wyruszeniu w podróż do Key West. Załatwia ostatnie sprawy i po prostu wychodzi z domu.

niedziela, 26 lipca 2015

Przyjaciel robot - Deborah Install "Robot w ogrodzie"

 



„Kiedy pojawił się w moim ogrodzie, zrobiło mi się go żal i nie mogłem przestać się zastanawiać, skąd się tam wziął. Ale im lepiej go poznawałem… no cóż, to nie jest tylko staroświecki robot, a już zupełnie nie przypomina androidów. On się potrafi uczyć, jestem tego pewien. Nie tylko wykonuje polecenia, a właściwie rzadko kiedy wykonuje polecenia. Jest uparty i zawsze kwestionuje to, co ja robię. Ale on… on się troszczy. Tak jak powiedziałaś: jest całkiem szczególny”. – s. 131

Byłam bardzo ciekawa tej książki. W kulturze już nieraz pojawiały się roboty. Wystarczy wspomnieć „Terminatora”, „Gwiezdne wojny”, „A.I. sztuczna inteligencja”, „Bajki robotów”, „Cinder” i wiele innych. Coś mi jednak mówiło, że książka Deborah Install jest inna, bardziej w moim klimacie, że to ciepła i pełna mądrości opowieść. Bardzo ucieszyłam się, gdy Wydawnictwo WAM przysłało mi egzemplarz recenzencki, bym mogła się z Wami podzielić tą historią. 

niedziela, 12 lipca 2015

Dorastanie do miłości – Vanessa Diffenbaugh „Sekretny język kwiatów”


   


„-Mówię o języku kwiatów – podjęła Elizabeth. – Pochodzi z czasów wiktoriańskich, tak jak twoje imię, gdy ludzie komunikowali się poprzez kwiaty. Gdy mężczyzna dawał młodej panience bukiet kwiatów, spieszyła do domu i próbowała odgadnąć jego znaczenie, jakby był zaszyfrowaną wiadomością. Czerwone róże znaczą miłość, żółte róże – zdradę. Tak więc mężczyźni musieli bardzo uważnie dobierać kwiaty”. – s. 43

Osiemnaste urodziny Victorii przynoszą jej uwolnienie od domów dziecka, ale stawiają także przed nowym wyzwaniem, znalezieniem pracy, wzięciem odpowiedzialności za siebie, rozpoczęciem dorosłego życia, do którego dziewczyna nie jest przygotowana. Po miesiącu zostaje bez dachu nad głową. Przenosi się do parku, żywi niedojedzonymi resztkami i nie ma pomysłu na przyszłość. Pewnego dnia trafia przed kwiaciarnię, w której dzięki uporowi i pięknemu bukietowi udaje się jej znaleźć pracę. Z czasem zyskuje sobie nie tylko sympatię pracodawczyni, ale również klientów. Zaczyna się także spotykać z Grantem pracującym na kwiatowym targu. Z chłopakiem łączy ją przeszłość, a przede wszystkim umiłowanie kwiatów. Ma pracę, którą uwielbia, mężczyznę, który ją kocha, swój kąt, a jednak prześladują ją widma przeszłości. Victoria powoli wychodzi ze swojej skorupy i otwiera się, jednak dawne błędy dają o sobie znać i burzą jej szczęście. Gdy zachodzi w ciążę, opuszcza ukochanego i izoluje się od wszystkich. Czy dziewczyna, która nie zna miłości może stać się dobrą matką? Czy ukochany wybaczy jej nagłe i niewyjaśnione odejście? Czy uda się jej pokochać córkę i stworzyć z Grantem rodzinę? Jakie tajemnice kryje jej przeszłość? 

poniedziałek, 6 lipca 2015

Urodzinowy wpis z sentymentem...




Mija dokładnie rok odkąd zaczęłam blogować. Przez ten czas dużo się wydarzyło. Nie tylko napisałam kilkadziesiąt recenzji, ale poznałam wspaniałych ludzi, znalazłam nowych znajomych, z którymi mogę swobodnie pogadać o książkach i nowych autorów, którzy podbili moje serce. Wybrałam się na Targi Książki do Warszawy i zapisałam się do Dyskusyjnego Klubu Książki w moim mieście. 

O tym, co w lecie u mnie na tapecie czyli co przeczytać w wakacje - cz. 1

Zastanawiam się właściwie w jakiej strefie klimatycznej się znajduję ;-) bo to, co podawano mi do wiadomości na geografii nijak się ma do tego, co jest za oknem, ale że szkołę skończyłam już jakiś czas temu, więc uznam, że od tego czasu mogło się jednak coś zmienić ;-).

piątek, 3 lipca 2015

Historia dwóch światów - Tomasz Fijałkowski „Antipolis”

  


„Szedł na czworakach, by po chwili podnieść się i ruszyć wolno, ociężale, przytrzymując się ścian. Tam, gdzie oparł dłonie, mur pękał. Boazeria trzeszczała i rwała się na drzazgi. Światło elektrycznych lamp mrugało, po czym gasło. 
Wyraz twarzy idącego był niezmienny – puste, jakby rozmarzone oczy, wpatrzone gdzieś wyżej, w miejsce, gdzie sufit łączy się ze ścianą. Lekko rozchylone usta raz wyrażające zdumienie, raz przyjemność z wypełniania ciała nowymi siłami. Ciała, w którym kiełkują zawiązki energii zdolnej skruszyć wszystko”. – s. 270-271
 
 Przyznam się, że praktycznie nie czytam fantastyki. „Antipolis” mnie jednak zaciekawiło. Nim trafiłam na końcówkę spotkania z Autorem na Warszawskich Targach Książki, czytałam naprawdę dobre opinie o tej książce. Postanowiłam się skusić i powiem szczerze, że nieco się bałam, bo dedykacja, którą mam wpisaną, jest ogromnie sympatyczna i niesamowicie mi się podoba. Czego się bałam? Tego, że po prostu okaże się, że to nie moja bajka. Jak skończyła się moja przygoda z dziełem Tomasza Fijałkowskiego? Przeczytajcie sami.

Czytelnicze podsumowanie czerwca :-)




Czerwiec był zaczytany i bardzo owocny dla mnie :-)

Po powrocie z Warszawskich Targów Książki rozpoczęłam współpracę z  Wydawnictwem Czwarta Strona, potem otrzymałam egzemplarze recenzenckie dwóch książek od Wydawnictwa WAM. Wzięłam udział w BookAThonie, który organizowały Ewelina Mierzwińska, Anita z Book reviews by Anita i Olga z Wielkiego Buka. A co udało mi się przeczytać?