sobota, 27 lutego 2021

Fabiano Massimi "Anioł z Monachium"

 


Czym jest prawda? Czy pragniemy jej poszukiwać? Chcemy usłyszeć ją z ust drugiego człowieka? Czasami musimy zapłacić wysoką cenę za jej poznanie. Czy jesteśmy w stanie ponieść każde koszty? To wszystko zależy od tego, jak bardzo ją sobie cenimy i czy wolimy żyć w jej świetle, czy karmić się złudzeniami, dzięki którym łatwiej nam przetrwać w często bolesnej codzienności. 

"Prawda, kiedy się objawi, nie potrzebuje się legitymować żadnymi dokumentami ani stawać do egzaminów. Jej brzmienie jest jedyne w swoim rodzaju, nie przegapi go nawet najbardziej rozproszony ze słuchaczy. Podobnie w muzyce, gdy partytura przez kilka stron oddala się od tonacji otwarcia i przyzwyczaja słuchacza do dysharmonii, po czym, ku jego uldze, powraca do początkowej melodii, tak prawda objawia się w pełnej krasie temu, kto jej długo wypatrywał, po drodze dając się zwieść zbyt wielu złudzeniom, zbyt wielu kłamstwom." - s. 341

Gdy zaczęłam czytać maila z propozycją zrecenzowania tej książki nie myślałam, że ta historia aż tak mnie zainteresuje. Rzadko sięgam po tytuły związane z konkretnymi wydarzeniami, ale zagadka śmierci siostrzenicy Hitlera i tajemnica jaka spowiła śledztwo, przekonały mnie, że chcę poznać tę kartę historii. 

piątek, 19 lutego 2021

Remigiusz Mróz - od czego zacząć przygodę z pisarzem

 


Remigiusz Mróz to chyba jeden z najbardziej znanych pisarzy polskich, jeśli nie Polaków w ogóle. Któż nie słyszał o nim, czy to za sprawą kosmicznie szybko pisanych książek, ogromnych nakładów sprzedawanych w milionach egzemplarzy czy seriali powstających na kanwie jego powieści. Kim jednak jest pisarz, który znacząco wpłynął na tempo pisania i wydawania książek w naszym kraju? 

czwartek, 11 lutego 2021

"Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny"

 


Strach, głód, walka o następny dzień życia. Z drugiej strony miłość, przyjaźń, odkrywanie we wrogu człowieka. Mieszające się ze sobą lęk i nadzieja, cierpienie i radość. II wojna światowa rzucająca się cieniem na życie całych narodów. W tym wszystkim pojedyncze historie zwykłych ludzi, którzy wprzęgnięci w trybiki machiny wojennej nie mieli wiele do powiedzenia.   

"Więcej ziemi, więcej polskich niewolników pracujących za ochłapy, więcej dóbr i pieniędzy. Jeśli mówi się jakiemuś społeczeństwu, że jest gorsze od innych, wtedy ludzie się buntują, ale wmówienie im, iż są najlepsi i najdoskonalsi, przychodzi zdecydowanie łatwiej. Zwłaszcza gdy prosto żyją i prosto myślą. Bo któż z nas nie lubi słuchać komplementów, wyróżniać się na tle innych? To przecież takie ludzkie. Ciągłe podkarmianie naszego wewnętrznego potworka, który szepcze nam, że powinniśmy być najlepsi. W czymkolwiek." Joanna Jax "Tajemnica Ingrid Langer- s. 294

środa, 13 stycznia 2021

Podsumowanie czytelnicze 2020 roku - największe rozczarowania




Pisanie o książkach, które w jakiś sposób rozczarowują lub wydają się złe, uczy chyba więcej niż zachwalanie dobrych powieści. I tu i tu trzeba znaleźć pozytywne i negatywne cechy, by być uczciwym. Jednak łatwiej wyrazić swoje pochlebne zdanie, niż powiedzieć, że książka którą wielu określa arcydziełem lub świetną pozycją, na mnie nie zrobiła wrażenia i zauważam w niej więcej wad niż zalet. Nie lubię krytykować, ale cenię sobie szczerość, dlatego robię też zestawienia tego, co mi się nie podobało. Będzie tu więcej rozczarowań, książek po których po prostu spodziewałam się więcej niż słabych pozycji, ale jedna z nich wyjątkowo mi nie leży. Nie będzie tego dużo, bo trafiałam raczej na dobre, albo poprawne tytuły, ale mam wrażenie, że ta lista może wywołać oddźwięk. 

niedziela, 10 stycznia 2021

Marta Knopik "Czarne Miasto"




Dwa miasta tak różne od siebie, jakby znajdowały się na końcach świata. W każdym z nich mieszkańcy znajdują coś innego. Jedni wyjeżdżają, inni pragną wrócić. Zyskują i tracą, zapominają i przypominają sobie, żyją i trwają. Nad tym wszystkim unosi się magiczny świat legend i historia sióstr, która wiele uczy.

"Świat po tych historiach wyglądał inaczej. Inaczej patrzyło się na ptaki, na drzewa, ulice, ludzi. Opowieści przydawały ludzkim losom odrobinę sensu. Zachowywały ciągłość trwania rodów. Historie na przestrzeni dziejów miały swoje ciągi dalsze, zyskiwały puentę, a niekiedy spadały na ludzi z jakiegoś powodu. Dzięki tym nieszczęściom dowiadywali się oni czegoś nowego o sobie i o życiu. Wszystko układało się, jak powinno, w wielkim kosmicznym zegarze czasów." - s. 96 

wtorek, 29 grudnia 2020

Podsumowanie 2020 roku - najlepsze książki


Ten tak dziwny rok minął szybko i był przeplatany okresami, gdy czytałam książkę za książką, by następnie nie sięgać po nic przez dłuższy, jak na mnie, czas. Dobrych książek było w tym roku naprawdę wiele. O części z nich nie pisałam jeszcze na blogu (materiały pojawią się w najbliższym czasie) o innych mogliście poczytać już na Spacerze. Zapraszam na zestawienie lektur, które zachwyciły mnie najbardziej lub na dłużej pozostały ze mną. Nie będę dzielić tych książek na konkretne miejsca. Każda z wymienionych tu jest warta Waszej uwagi. Najkrócej mogę powiedzieć, że literacko było onirycznie i pięknie.

niedziela, 20 grudnia 2020

Marcin Michał Wysocki "Baku, Moskwa, Warszawa"



Niektóre powieści zawłaszczają czytelnika. Mają w sobie coś z baśni, które przenosiły nas niegdyś do magicznych krain, dostarczających niesamowitych wrażeń. Opowieści, które niepostrzeżenie wprowadzały nas w świat dorosłych. Taka jest i ta książka, a zarazem jest czymś więcej. 

„Jak wspomniałem z pomocą przyszedł mi dobry Los, który – jak teraz uważam – zwykle czyni to wobec każdego z nas, niemal każdego dnia, jednak my albo nie dostrzegamy jego wyciągniętej dłoni, albo ignorujemy podsuwane nam rozwiązanie, oczekując czegoś „lepszego”, na co „zasługujemy” i co się zgadza z naszym poczuciem wartości i sprawiedliwości. Nie mając perspektywy Losu, tylko własną, nie widząc, które z dróg życia okażą się dla nas po latach najbardziej korzystne, wybieramy – czasem wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi – te możliwe i dobre taktycznie, prostsze i (najczęściej) niewymagające wysiłku, jednak błędne strategicznie.” – s. 160

Ta powieść utkwiła mi w pamięci z dwóch powodów: poprzez prostą historię opowiadającą o palecie barw na tle szarzyzny komunizmu oraz dzięki bohaterowi, który różni się od większości ludzi tym, że jest niezwykle szczery i potrafi przyznać się do swoich błędów bez owijania w bawełnę.