poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Niezniszczalna miłość – Michael A. Adamse „Rocznica. Historia miłości”




„Małżeństwo często jest bardzo trudne, Richardzie. Miłość jest trudna. Czasami dużo trudniej jest zostać, niż odejść. Ktoś mi powiedział, że miarą miłości jest to, jak wiele jesteś gotów dla niej poświęcić. Nigdy o tym nie zapomniałem.” – s. 29

Każdy marzy o wielkiej miłości. Uczuciu, które zawładnie nim bez reszty i będzie trwało na wieki. O takim uczuciu jak z książek i filmów. Z wielkim szacunkiem, sympatią i pewną nostalgią patrzę na starsze pary przechadzające się ulicami i trzymające za ręce. Jest coś urzekającego w ich czułości, takiej spokojnej, emanującej bezpieczeństwem i ciepłem. A z drugiej strony słyszę o ciągłych rozwodach, o tym że coraz więcej ludzi wybiera życie w samotności lub po prostu zostaje do niego zmuszonym z różnych powodów. Może się mylę, ale czasami mam wrażenie, że dawniej ludzie bardziej się starali, bardziej dbali o siebie, potrafili poświęcić wiele czasu i energii na rozwiązywanie swoich problemów, byli bardziej skorzy do ustępstw i kompromisów, mniej się bali. Dzisiejsza moda lansuje życie łatwe, przyjemne, szybkie. Czy nie przekłada się to czasem na związki? 

piątek, 24 kwietnia 2015

Osaczona – Olga Rudnicka „Cichy wielbiciel”


„- On wie, gdzie mieszkam i gdzie pracuję. Ma mój numer telefonu. Wie, co lubię, a czego nie. On wie wszystko. Wie, kiedy jestem zmęczona i chora, co mam na sobie, o której wracam do domu i którędy. Może być wszędzie i może być każdym, może stać tuż obok mnie w kolejce do kasy, w tramwaju, autobusie… I nie ma wypisanego na twarzy »to ja, to ja cię obserwuję, to ja wiem o tobie wszystko, to ja jestem tym świrem, przez którego nie możesz spać, to ja mogę wszystko, a ty nic, mogę być twoim sąsiadem, mężczyzną z dzieckiem spacerującym po parku, mogę być twoim snem lub koszmarem, mogę być każdym, podczas gdy ty jesteś nikim«. I nie wiem, co on może jeszcze zrobić. Nie wiem. I to wydaje się najgorsze. Już nie telefony i wiadomości. Nie prezenty. Nie to, że mnie obserwuje. Najgorsze jest to, że nie wiem, co się stanie za chwilę. Czy podejdzie i wbije mi nóż w plecy, czy też da mi kwiaty. Nie wiem, co przyniesie dzień i czy tego dnia się odezwie czy może tylko obserwuje mnie z daleka. I wtedy czekam. Cały czas czekam aż coś się zdarzy. Bo wiem, że się zdarzy. Nie wiem tylko co, i nie wiem kiedy, ale wiem, że cisza jest tylko chwilowa. I ta cisza mnie zabija. Im dłużej trwa, tym bardziej się boję…” – s. 250

Która dziewczyna nie marzy o cichym wielbicielu? Przystojnym nieznajomym, który niczym Romeo będzie ucieleśnieniem snów. Kwiaty, prezenty, urocze liściki, smsy, maile. Romantyczne gesty spowite mgłą tajemnicy. Wyobrażanie sobie, jaki ten człowiek jest, jak wygląda, jaki ma charakter. Czekanie na kolejne drobne gesty, a w końcu na to, by się ujawnił, pozwolił poznać. Niecierpliwość mieszana z nadzieją, że to chłopak, który nam się podoba albo ktoś odpowiadający naszemu ideałowi. Sytuacja trochę jak z romantycznych powieści, którymi można zaczytywać się mając te "naście" lat. Coś o czym marzyły nasze prababcie, babcie, mamy, w końcu my, bo kto nie lubi być adorowany? Bycie w centrum zainteresowania drugiego człowieka, podobanie się, przykuwanie czyjejś uwagi, przyjemnie łechcze nasze ego. Bo to miłe, kiedy wzrasta przekonanie o własnej atrakcyjności, która jest potwierdzana, gdy koleżanki patrzą z zazdrością na starania nieznajomego. Jednak nie zawsze musi być miło. Co jeśli tajemniczy wielbiciel nie jest żadnym romantycznym kochankiem a psychopatą prosto z horroru? Niewinny przejaw zainteresowania i zauroczenia potrafi przerodzić się w koszmar.

czwartek, 9 kwietnia 2015

100 książek, które chcę przeczytać


Dziś przedstawiam 100 książek, które chciałabym przeczytać

środa, 8 kwietnia 2015

Walka o pamięć - S. J. Watson "Zanim zasnę"

  

"To jak umieranie codziennie. Dzień po dniu. Musi mi się polepszyć. Nie wyobrażam sobie, że długo tak wytrzymam. Wiem, że pójdę dzisiaj spać i jutro się obudzę, i znowu nic nie będę wiedziała, i tak samo będzie następnego dnia i następnego, i na zawsze. Nie wyobrażam sobie tego. Nie dam rady. To nie jest życie, to wegetacja, przeskakiwanie z jednej chwili do drugiej bez pojęcia o przeszłości i bez planu na przyszłość. Tak pewnie musi wyglądać życie zwierząt." - s. 227

Wspomnienia są bogactwem każdego człowieka. Wszystkie dobre chwile, do których wraca się w niepogodne dni, zdarzenia i ludzie, za którymi się tęskni trwają dzięki pamięci, tym co zostało zapisane głęboko w nas. Jedne wydarzenia wywołują melancholię, inne radość, kolejne mogą nie być miłe, ale dzięki nim uczymy się, jak postępować. Wszystko, co składa się na przeszłość jest nieodłączną częścią każdego człowieka, skarbnicą z której się czerpie, która pozwala działać, żyć, stawać się lepszym. Co by było, jeśli nagle zabrakłoby tego wszystkiego? Gdyby ktoś za przyciśnięciem niewłaściwego klawisza skasował wszystko? Aż boję się pomyśleć..., że mogłabym nie mieć swojej historii. Stracić całą przeszłość, ludzi, to wszystko co przeżyłam, stracić siebie...

środa, 1 kwietnia 2015

Smaczny kąsek – Izabela Chojnacka-Skibicka „Zupa z pokrzyw, duch i tajemnica”

„ – Kimkolwiek jesteś, wiem, że potrzebujesz pomocy i ja ci pomogę. Mam do ciebie tylko prośbę, żebyś naprowadził mnie, bo nie wiem od czego zacząć. I nie wyskakuj mi czasem z szafy, bo zawału dostanę. I dzieci mi nie strasz, proszę…” – s. 29

Chcecie przepis na lekką, smakowitą książkę? Proszę bardzo: