środa, 1 kwietnia 2020

Radka Denemarková "Przyczynek do historii radości"



"Muszę poprzez precyzyjnie dobraną sekwencję ruchów utrzymać ciała w równowadze, w przeciwnym wypadku będą odtwarzać doświadczenia, o których świadomość już nie pamięta. Będą prowokować kolejne akty przemocy. Ciała biorą na siebie wciąż te same nieszczęścia, przywołują wciąż te same tragedie. Ale o jednej rzeczy trzeba wiedzieć Julio, a ja ci powiem o jakiej, otóż trzeba wiedzieć, że ciało nie jest t y l k o rezerwuarem doświadczeń, które biernie przyjmuje i gromadzi. Ciało samo w sobie może być narzędziem zmiany." - s. 52

Kobieta - opiekunka ogniska domowego, stateczna matrona, czuła matka, cicha powierniczka sekretów, gospodarna pani domu, buntowniczka, feministka, femme fatale, niewinna istota, puch marny, słaba płeć, kusicielka, bogini seksu, nierządnica. Jest od początku dziejów zagadką. Intryguje, pociąga, fascynuje i inspiruje. Jej rola jest nie do przecenienia. To kobiety często stały za wielkimi czynami mężczyzn, to nieraz one udowadniały, że są silniejsze od nich, choć określa się je słabą płcią. Pokonały wiele przeszkód, by móc się kształcić, wykonywać pracę zawodową, głosować. Pomimo zmian dziś nadal stoją przed pokaźną liczbą murów do sforsowania. Kobieta - wieczna wojowniczka.

czwartek, 26 marca 2020

Spacerowe rozkminy #18




Nie ma dobrego sposobu, by zacząć pisać ten post. Mam ochotę powtarzać, że nigdy nie przypuszczałam, że będę żyła w takich czasach. Że zatęsknię za chaotyczną i wiecznie zabieganą Warszawą. Że Internet, w którym się poruszamy, szukamy rozrywki, w którym spędzamy naprawdę wiele czasu, będzie mnie zasmucał, napawał strachem, niepokojem. Ale niestety tak jest. Boję się i powiedzmy sobie szczerze, większość z nas odczuwa strach o bliskich i siebie. To normalne. 


czwartek, 5 marca 2020

Mikołaj Łoziński "Stramer"



"Szkoda jej było czasu na sen, bo wiedziała, że ten dzień już się nie powtórzy. Leżała w łóżku z otwartymi oczami. Była jedynaczką, która marzy o rodzeństwie. Spełniła to marzenie, ale dopiero swoim dzieciom. Starała się też dawać im spokój, nie zamęczać swoimi pytaniami. Wyszła z domu rodzinnego w Nisku tak, jak oni wychodzili z domu na Goldhammera. A może nawet - jak myślała teraz - bardziej zdecydowanie i boleśnie dla rodziców, bo nie oglądając się za siebie. Wyrwała się do miasta, do dużego miasta, które dla jej dzieci jest już za małe." - s. 193 

Wszyscy o czymś marzymy. Potrafimy w realizację naszych pragnień włożyć całego siebie. Nie szczędzimy czasu, sił. Pracujemy za dwóch lub trzech aż w końcu przychodzi upragniony moment. Innym razem odkładamy plany na wieczne nigdy. Brakuje nam pewności siebie, być może boimy się również, że wraz z osiągnięciem celu stracimy motywację do działania lub wysiłek i umiejętności, które będziemy musieli włożyć w realizację marzenia, po prostu nas przerosną. Możemy wybierać różne ścieżki, kluczyć nimi, chodzić w kółko, gubić się. Ważne, by się nie poddawać, ale korzystać z doświadczenia innych i iść naprzód.

czwartek, 20 lutego 2020

Dominika Słowik "Zimowla"




"Ludzie, na których dachach śpiewała, zwykle dopiero następnego ranka dowiadywali się od innych, co działo się w nocy, bo sami spali jak martwi, mimo że śpiew Magdy był głośny, wibrujący i rozlegał się po całej Dolinie. "Wydaje się z innego świata" - powiedziała kiedyś Wosiowa, i chyba ludzie wszyscy się z nią zgadzali. Był to śpiew odległy, niedostępny, budzący niepokój, zupełnie jakby w nas, w całej Cukrówce tkwił jakiś dojmujący brak, po którym śpiew Magdy roznosił się niczym echo." - s. 58
Dopiero wiele lat później zrozumiałam, że może w tamtej historii opowiadaliśmy sobie znacznie więcej niż potrafiliśmy wyjaśnić." - s. 199

Tęsknimy za baśniami. Klimatem drgającym na pograniczu jawy i snu. Historiami owianymi mgłą tajemnicy, zawoalowanymi cienką koronką niedopowiedzenia, oniryzmu, melancholii. Podświadomie chcemy w naszym życiu czegoś, czego nie można wytłumaczyć racjonalnie. Potrzebujemy rzeczy, wobec których jesteśmy bezradni, ale z uśmiechem. Tych opowieści wykraczających poza zimny racjonalizm, pozwalających złapać nam oddech. W każdym z nas tkwi głębiej lub płycej ukryte dziecko, któremu oczy świecą się na rzecz nie do końca zrozumiałą, przywołującą słodkie wspomnienia z dzieciństwa, sytuacje które pozwalają mieć wiarę w istnienie magii.

czwartek, 13 lutego 2020

Grzegorz Kramer, Karolina Korwin-Piotrowska "#wrzenie"

z cyklu książki z duszą




"Może się mylę, ale wydaje mi się, że Biblia jest księgą - szczególnie Ewangelie - która mówi: przekraczaj to, co jest twoją strefą komfortu, również w myśleniu o drugim człowieku, próbuj do tego człowieka wyjść z Panem Bogiem. I to jest niesamowite, bo jeśli wychodzę z Bogiem, to dochodzę do takich momentów, których po ludzku nie rozumiem. Bóg jest większy od mojej niewiedzy. Jeśli temu drugiemu człowiekowi mogę dać Boga, to wierzę też w to, że Bóg sobie poradzi i z nim, i z jego sytuacją." - s. 122

Mija ponad miesiąc od lektury tej książki. Wracam do niej myślami, jakoś tak się składa, że co rusz nasuwają się tematy, które były poruszane na stronach. Wszystko splata się w jakąś większą całość. Pozwala mi nadal snuć refleksje.

piątek, 31 stycznia 2020

Mirosław Wlekły "Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo"




"Wszędzie słychać było wołanie:  »Nie mamy chleba. Umieramy«". Krzyk ten docierał z każdego zakątka Rosji, z Powołża, Syberii, Białorusi, Przedkaukazia, Azji Środkowej" - grzmi Jones na konferencji prasowej w Berlinie dwudziestego dziewiątego marca. Mówi, że wszyscy na Ukrainie czekają na śmierć. A w Kazachstanie, jak słyszał, z głodu zmarło już nawet pięć milionów ludzi." - s. 216

Historia Garetha Jonesa była głównym tematem rozmowy, którą w listopadzie przeprowadziłam z Mirosławem Wlekłym. Nieznany mi dziennikarz za sprawą książki reportażysty stał się jednym z najciekawszych i najbardziej poważanych przez mnie osób. Kimś, kto od 2019 roku niezmiennie siedzi mi w głowie i sprawia, że mam o czym myśleć.

niedziela, 26 stycznia 2020

Prognoza przyszłości czyli słów kilka o 776 numerze "Miesięcznika Znak"



"Sezonowość i lokalność to jedno z najczęściej przywoływanych rozwiązań, gdy mowa o kryzysie klimatycznym. Ale nie jedyne. Są tacy, którzy mówią, że uratuje nas tylko wykluczenie z diety mięsa, inni wskazują na ekologiczną, zrównoważoną produkcję żywności, która niekoniecznie idzie w parze z lokalnością. W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii duży nacisk kładzie się na powrót do gotowania w domu, od podstaw i ze świeżych produktów." - s. 20 

Klimat nieuchronnie się zmienia. Coraz głośniej mówi się o tym, że trzeba jak najszybciej opamiętać się i zacząć wprowadzać zmiany. Nieprzewidywalność pogody, susze, powodzie, przymrozki, nieadekwatne co pór roku temperatury, wyjaławianie lub przewożenie ziemi, to wszystko wpływa na to, że coraz częściej zastanawiamy się, co stanie się z rolnictwem. Pojawiają się głosy, że niektóre gatunki roślin znikną na zawsze. Zanieczyszczenie środowiska, stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt, modyfikowana genetycznie żywność, to niektóre zjawiska, będące dla nas codziennością. Wobec piętrzących się pytań i problemów, warto zastanowić się, jak za kilkadziesiąt a może nawet za kilka lat będzie wyglądać nasz jadłospis i nasza planeta?