sobota, 30 maja 2020

Sayaka Murata "Dziewczyna z konbini"



„Nie wiedziałam, dlaczego akurat konbini, dlaczego nie nadawałam się do normalnej pracy.  Byłam świetną ekspedientką, gdyż nauczyłam się z podręcznika, co, kiedy i jak robić, ale co ze światem, do którego nie ma instrukcji obsługi? Zupełnie nie miałam pojęcia, czy potrafiłabym zachowywać się tam jak człowiek.” – s. 23


Piękny majowy poranek. Idziesz ulicą. Słońce delikatnie muska twoją skórę, wokół unosi się zapach bzu. Roześmiane dzieci idą do szkoły, zdenerwowani kierowcy tkwią w korku, słychać śpiew ptaków. Idziesz niespiesznie. Wchodzisz do sklepu, kupujesz śniadanie i kierujesz się w stronę pracy. Zakupy nie zajmują ci wiele czasu, gdyż nie masz ochoty na nic specjalnego, nigdy. Patrzysz na mijanych ludzi, swoich współpracowników i nic nie rozumiesz...

sobota, 23 maja 2020

Aleksandra Rybka "Pokaż mi swoją bibliotekę"


"Pierwszą moją ważną refleksją na temat czytania, którą potem przeczytałam u Kazimierza Brandysa, była myśl, że czytanie jest niezwykłym odkryciem, gdyż pozwala przeżywać świat, w bogactwie uczuć, smaku i barw, ale bez brania za niego odpowiedzialności. Można kochać, można zobaczyć, jak wygląda zdrada, ale nie boli na tyle, żeby nas kompletnie złamać, co czasem zdarza się w życiu. Czytanie to niesamowita przygoda, bo można tego wszystkiego doświadczyć bez konsekwencji w rzeczywistości. Cóż za dar! Można zapłakać, poczuć ostrze klęski, ale bez obezwładniającej rozpaczy towarzyszącej prawdziwemu doznaniu." - s. 313-314

Czy też tak macie, że jak jesteście u kogoś, to od razu ciągnie was do biblioteczki albo chociaż półek z książkami? To przyciąganie niczym magnes, szukanie lektur, które podświadomie pozwolą nam lepiej poznać człowieka, choć przecież ktoś niekoniecznie musiał posiadane książki przeczytać, jest niezwykłe. Ten nawyk jest jednak silniejszy ode mnie i zawsze wypatruję tomów ustawionych na regałach, komodach, półkach i w każdym innym miejscu. Tam, gdzie są książki, od razu czuję się lepiej. 

niedziela, 17 maja 2020

Zośka Papużanka "Przez"



"Nie były udane i nie możesz ich mieć, nie można mieć czegoś, co jest nieudane, po co ci coś nieudanego. Ale ja chciałam pamiętać o dniu, dzień był całkiem udany, skoro sam mówisz, że zdjęcia są pamięcią. Nie, nie są, nie są pamięcią. Są prawdą. Jeśli nie ma na nich prawdy, trzeba je wyrzucić. Dlaczego w takim razie każesz mi usiąść na ławce i robisz zdjęcie dopiero, gdy siedzę, choć wcześniej nie siedziałam. Dlaczego każesz mi rozpuścić włosy, chociaż wcześniej były spięte, upiąć, chociaż były rozpuszczone, i dopiero wtedy robisz zdjęcie, czy to jest prawda? Tak, to jest prawda, prawdą jest, że mnie posłuchałaś i spięłaś włosy." - s. 103

Fotografie porozrzucane w pudełkach. Czas utrwalony na papierze. Zatrzymane chwile. Ulotne momenty zapisane w materialnym świecie. Zapamiętane uśmiechy, zalotne spojrzenia, zaduma. Przywołana przeszłość na wyciągnięcie ręki. Świadectwa dobrych i złych chwil, właściwych decyzji i pomyłek. 

niedziela, 3 maja 2020

Anna Gibasiewicz "Wyprawa Endoasa"



"Zawsze idźcie za tym, co dobre, unikajcie wszelkich pozorów zła. Pokój, który będziecie mieć w sobie stanie się wskazówką do tego, co należy dalej czynić. Każdy z was musi sam rozstrzygnąć, czemu powinien się poświęcić i co dla niego jest najlepsze. Jeśli jednak uznacie, że potrzebujecie porady, nie bójcie się o nią pytać tych, których los postawi wam na drodze, a którzy będą dla Was życzliwi i dobrzy. Musicie też nauczyć się odróżniać tych, którzy chcą waszego dobra od tych, którzy chcieliby waszej zguby. - Po chwili dodał bardzo wyraźnie. - I pamiętajcie, nigdy nie szukajcie szczęścia kosztem innych." - s. 49

Wyobraźcie sobie krainę, w której wszyscy mieszkańcy są szczęśliwi. Rządzący nią król dba o poddanych jak o własne dzieci. Może nie jest to najbogatszy kraj na świecie, ale nikt nie cierpi niedostatku, nie jest krzywdzony, nie czuje się zmuszany do czegokolwiek. Mieszkańcy tego królestwa są prości, pracowici, radośni i z otwartością przyjmują każdy kolejny dzień. Ich gościnność jest wielka, a serce skore do wybaczania i szukania w drugim człowieku dobra. Tu kończy swoją podróż Elwika, córka kupca, wielka miłośniczka bogactw i posiadaczka najpiękniejszej perły świata. 


niedziela, 26 kwietnia 2020

Andrzej Strumiłło "Powidoki"




Pędzimy. Stale do przodu, byle szybciej. Trochę jak turyści z anegdoty, którzy zabytki oglądają dopiero po powrocie, na zdjęciach robionych w zastraszającej liczbie. Coś gna nas w rejony nowego, nieznanego. Jakaś zaskakująca, zachłanna siła domaga się nowych wrażeń, eksploracji tych fragmentów rzeczywistości, do których jeszcze nie dotarliśmy. Czasami musimy udowodnić na co nas stać, ile jeszcze możemy zrobić, innym razem wymaga tego od nas świat. Nienasycenie i niespełnienie..., czyż nie są to słowa, które nieodmiennie charakteryzują młodych? Jakże inni stajemy się z biegiem lat. Czas i życie uczą nas, co tak naprawdę ma znaczenie i sens. Przewartościowują myślenie, pozwalają stopniowo zwalniać, by w końcu się zatrzymać. Pochylić głowę, zamknąć oczy, posłuchać. Zrozumieć.

wtorek, 14 kwietnia 2020

Adeline Dieudonnè "Prawdziwe życie"



"Moja rzeczywistość rozpadała się, zamieniała w przyprawiającą o zawroty głowy nicość, z której nie widziałam żadnego wyjścia. Nicość tak namacalną, że czułam, jak jej mury, podłoga i sufit zaciskają się wokół mnie. Zaczynała mnie dusić dzika panika. Chciałam, żeby ktoś, jakiś dorosły, wziął mnie za rękę i położył do łóżka. Ustawił w moim życiu nowe punkty odniesienia. Wytłumaczył, że po tym dniu nastąpi następny i jeszcze następny, a moje życie odzyska w końcu twarz. Krew i przerażenie się rozpłyną." 

Duży dom na przedmieściach a w nim rodzina zasiadająca do kolacji przy stole. Mąż głowa rodziny posilający się po ciężkim dniu pracy. Obok żona, która przygotowała parujący, gorący posiłek i dzieci. Starsza córka i młodszy syn, uczęszczający już do szkoły, zachowujący się bez zarzutu. Sytuacja jak z obrazka, tylko jeden mały szczegół zaburza harmonię idealnego zdjęcia - obezwładniająca, wypełniona napięciem, od którego drga powietrze, cisza.

środa, 1 kwietnia 2020

Radka Denemarková "Przyczynek do historii radości"



"Muszę poprzez precyzyjnie dobraną sekwencję ruchów utrzymać ciała w równowadze, w przeciwnym wypadku będą odtwarzać doświadczenia, o których świadomość już nie pamięta. Będą prowokować kolejne akty przemocy. Ciała biorą na siebie wciąż te same nieszczęścia, przywołują wciąż te same tragedie. Ale o jednej rzeczy trzeba wiedzieć Julio, a ja ci powiem o jakiej, otóż trzeba wiedzieć, że ciało nie jest t y l k o rezerwuarem doświadczeń, które biernie przyjmuje i gromadzi. Ciało samo w sobie może być narzędziem zmiany." - s. 52

Kobieta - opiekunka ogniska domowego, stateczna matrona, czuła matka, cicha powierniczka sekretów, gospodarna pani domu, buntowniczka, feministka, femme fatale, niewinna istota, puch marny, słaba płeć, kusicielka, bogini seksu, nierządnica. Jest od początku dziejów zagadką. Intryguje, pociąga, fascynuje i inspiruje. Jej rola jest nie do przecenienia. To kobiety często stały za wielkimi czynami mężczyzn, to nieraz one udowadniały, że są silniejsze od nich, choć określa się je słabą płcią. Pokonały wiele przeszkód, by móc się kształcić, wykonywać pracę zawodową, głosować. Pomimo zmian dziś nadal stoją przed pokaźną liczbą murów do sforsowania. Kobieta - wieczna wojowniczka.