O prozie Han Kang

Złap się za Słowo - dzień siedemnasty

Ranek przywitał mnie mgłą i dość ponurą aurą, ale kawa wystarczyła, by zrobiło się lepiej. Ciągle po głowie chodzi mi odejście ks. Mieczysława Malińskiego. Jego książki czytałam jeszcze w podstawówce i gimnazju…