środa, 28 stycznia 2015

W świecie iluzji – Paula Daly „Co z ciebie za matka?”


Podążała krok w krok za zwyrodnialcem, który krzywdził niewinne dziewczynki. 
– Kogo znów porwie i czemu policji wszystko idzie tak opornie? – zadawała sobie pytania – Niech go ktoś w końcu dorwie, wszystko mi jedno kto!!! Po prostu niech go złapią!!!



  „To uczucie narasta w nim z każdą chwilą, dociera do punktu, w którym nie może już nad nim zapanować. To najlepsza część. Część przed. Tuż przed.
   Leży na plecach, ma otwarte, szkliste oczy. Patrzy, ale nie widzi. Wolałby, żeby go widziała, ale to niemożliwe. Może później.”



   Wszystko zaczyna się niepozornie. Lisa Kallisto znów zapomniała przygotować córce rzeczy potrzebne do szkoły, przez co po raz kolejny będzie zmuszona poprosić o pomoc męża, który dopiero co wrócił z pracy. Jeden dziwny telefon od Kate, przyjaciółki Lisy z pytaniem o dziewczynki, które nic jej nie mówi, szybkie ogarnięcie sytuacji i już można jechać do pracy, podrzucając po drodze syna. I byłby to dzień jak co dzień, gdyby nie jeden mały szczegół. Zaginęła Lucinda, córka Kate, która miała nocować u Lisy… 
   Nagle wszystko się wali. Świat ulega rozbiciu, kobieta nie wie, co zrobić. Jej nierozwaga doprowadziła do zniknięcia nastolatki. Histeria miesza się z przerażeniem, bólem, poczuciem winy, dezorientacją. Zrozpaczona Lisa stara się odpokutować swoją nieodpowiedzialność i znaleźć dziewczynkę, której szuka nie tylko policja, ale całe miasteczko. Pomiędzy pracą w schronisku i zajmowaniem się rodziną, usiłuje pomóc przyjaciółce poradzić sobie z sytuacją i być dla niej oparciem, co wcale nie jest takie proste.
   W międzyczasie detektyw Joanne Aspinall stara się dowiedzieć, czy Lucinda uciekła z domu, została porwana czy padła ofiarą pedofila, który jakiś czas temu odurzył i zgwałcił nastolatkę a następnie porzucił ją w nieznanej dziewczynce okolicy. Pod lupę bierze również męża Kate, Guy’a który ewidentnie coś ukrywa. 
   Bohaterowie powieści są autentyczni, szczególnie Lisa – pracująca, wiecznie zaganiana matka, która czuje się winna z tego powodu, że nie poświęca swoim dzieciom wystarczającej ilości czasu, nie umie perfekcyjnie gotować, jej dom nie przypomina katalogowych mieszkań, a ona sama nie jest dość inteligentna, błyskotliwa i piękna. Ma dobre serce, co uwidacznia się szczególnie, gdy czytelnik spotyka ją w pracy w schronisku. Jej ciepło i pragnienie zapewnienia dobrego domu dla zwierzaków oraz uczucia do rodziny zjednują sympatię. Wspomnieć należy, że ma niezwykle wyrozumiałego i wspaniałego męża, który jest w nią wpatrzony jak w obrazek. A jednak bohaterka czuje się gorsza od innych, zmaga się z kompleksem niższości podsycanym porównywaniem się z przyjaciółką. Nie zwraca jednak uwagi na to że Kate, która ma pod dostatkiem pieniędzy, nie musi pracować, wobec czego cały czas i uwagę może poświęcać swojej rodzinie.   
   No właśnie, urocza, piękna, bogata, niezwykle inteligentna i zabawna, poświęcająca się bez reszty mężowi i dzieciom Kate – po prostu ideał pod każdym względem, ktoś z kim nie można rywalizować. Czytając jednak nasuwa się pytanie, czy to jedynie wyobrażenie o bohaterce czy jest ona jakimś ewenementem w skali światowej? Bo czy możliwe jest, by taki człowiek istniał? 
   Napięcie narasta, znika kolejna dziewczynka. Pojawiają się następne tragedie i podejrzenia. Co kryje się za zniknięciami nastolatek? Kim jest potwór, który je porywa i krzywdzi? Co podczas swojego śledztwa odkryje Lisa? Bo przecież za pięknymi obrazkami kryją się czasem bardzo nieprzyjemne historie…
   Paula Daly opowiedziała ciekawą, wciągającą historię o zwykłych ludziach z problemami z różnych sfer życia. W sposób ciekawy przekazała relację z wydarzeń wprowadzając aż trzech narratorów - Lisę, detektyw Aspinall i porywacza. Budowała napięcie, myliła nieco czytelnika, jednak pod koniec, powiem szczerze, byłam rozczarowana. Spodziewałam się mocnego rozwiązania, a wszystko jakoś tak ułożyło się samo… Cała misternie budowana atmosfera niepokoju po prostu się ulotniła. Pstryk - bohaterowie nagle wyszli z ról a sytuacja rozwiązała się błyskawicznie. Nie takiego, płytkiego zakończenia się spodziewałam. Mimo to całkiem miło spędziłam czas na lekturze „Co z ciebie za matka?”. Jeśli więc, ktoś lubi książki o życiowych problemach z odrobiną kryminalnej zagadki, której zakończenie nie musi być trzęsieniem ziemi, polecam. 


Paula Daly, Co z ciebie za matka?, przeł. Janusz Ochab, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz