czwartek, 30 października 2014

Radość paradoksów – Marcin Jakimowicz „Ciemno czyli jasno. Jaki mowicz, takie rozmowy”




z cyklu książki z duszą


     Książki Marcina Jakimowicza kupuję w ciemno, bo doskonale wiem, że nigdy się na nich nie zawiodę. Właściwie to nawet, gdyby autor napisał instrukcję obsługi żelazka czy łyżki to też miałabym niezłą frajdę z jej czytania J.
    „Ciemno czyli jasno” to zbiór rozmów autora z tymi mniej i bardziej znanymi osobistościami. Mamy tu więc Przemysława Babiarza, Aleksandra Bańkę, Jadwigę Basińską, Jacka Borusińskiego, Lecha Dybika, Roberta „Litzę” Friedricha, Annę Golędzinowską, o. Stanisława Jarosza, Piotra Jaskiernię, Wojciecha Jędrzejweskiego, o. Leona Knabita, Ireneusza Krosnego, Antoninę Krzysztoń, Michała Lorenca, Jana Melę, ks. Leszka Misiarczyka, ks. Mirosława Nowosielskiego, o. Augustyna Pelanowskiego, bp. Grzegorza Rysia, Maksymiliana Stępnia, ks. Grzegorza Strzelczyka, o. Stanisława Urbaniaka, o. Jacquesa Verlinde, o. Michała Zioło, o. Wojciecha Ziółko. Dziennikarz porusza ze swoimi gośćmi szereg najważniejszych spraw, tych duchowych oraz tych bardziej ziemskich. Nie boi się stawiać trudnych pytań, wspominać o takim ludzkim odruchu jak bunt wobec Boga w obliczu tragedii, smutku, problemów. Wnikliwie wsłuchuje się w odpowiedzi rozmówców, by dojść „do istoty rzeczy”. Nie brak tu jednak i radości, mowy o zwykłych życiowych sprawach, np. sukcesie.
     Choć książka oscyluje głównie wokół tematów religijnych, to nie ma w niej uniesień. Jest pisana prostym, zrozumiałym i tak lubianym przeze mnie, jedynym w swoim rodzaju stylem Marcina Jakimowicza. Potrafi on bowiem mówić o rzeczach wysokich zwykłym językiem, bez patosu, po prostu, po ludzku nieraz z domieszką humoru oraz szczerości do bólu. Kolejną zaletą lektury jest to, że autor nie kreuje się na kogoś ponad, jest równy z bohaterami rozmów. Pytając sam mówi o swoich odczuciach, wątpliwościach, przemyśleniach. Wiele z zawartych tu tekstów zasługuje na przepisanie, wzięcie sobie głęboko do serca. „Ciemno czyli jasno” to książka nie tylko pokazująca historie pewnych ludzi, to tekst warty gruntownego przemyślenia, gdyż wiele z doświadczeń rozmówców dziennikarza „Gościa Niedzielnego” może stać się drogowskazem, pomocą w naszym życiu. Myślę, że nie trzeba więcej dodawać, tę książkę po prostu trzeba przeczytać.



Marcin Jakimowicz, Ciemno czyli jasno. Jaki mowicz, takie rozmowy, wyd. „Niecałe”, wyd. I, Katowice-Bytom 2013. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz