poniedziałek, 22 lutego 2016

Nie igraj z dziewczynami – Amy Stewart „Dziewczyna z rewolwerem”


 „Siedziałam w sali i patrzyłam jak mężczyzna, którego rok temu jeszcze nie znałam, opowiada historię mojego życia. Zalewały mnie obrazy chwil, które pomijał – noce spędzone w jednym łóżku z Fleurette, z rewolwerem na stoliku nocnym, słuchanie jej oddechu i patrzenie na leżącą na podłodze pod oknem Normę, która nie ruszała się, choć nie mogła zasnąć. Norma i ja na śniegu, z rewolwerami w dłoniach, sprawdzające teren, kiedy zastępcy szeryfa odjechali”. – s. 470 
Kiedyś panowało przekonanie, że kobiety to słaba płeć, której nieustannie trzeba pomagać, która ma pachnieć, ładnie wyglądać, umieć śpiewać, rysować, grać na fortepianie i w zasadzie tyle. Generalnie nie powinna być za bardzo wykształcona, wystarczy tyle wiedzy, żeby nie zawstydzić męża. Jeśli była bogata zajmowała się prowadzeniem salonu i działalnością charytatywną, biedniejsza część damskiego grona prowadziła dom i zajmowała się zwierzętami lub pracowała w sklepach. Wiele zawodów było dla nich niedostępnych, prawo wyborcze ich nie dotyczyło. Dziewczęta były chowane jakby z dala od społeczeństwa. Niektóre matki chowały córki w domach, by nie pohańbiły rodziny, pozwalając się uwieść. Nieciekawe czasy i nudne życie. Na szczęście zawsze znajdowały się takie dziewczęta, które burzyły schematy i były silniejsze niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Nie obawiały się niczego, nawet opinii publicznej. Udowadniały, że nie są w niczym gorsze od mężczyzn. 

Wyprawa do miasta po sprawunki zakończyła się dla sióstr Kopp niezbyt pomyślnie. Wypadek, do którego doszło z winy Henry’ego Kaufmana był jednak dopiero początkiem kłopotów. Kobiety domagały się jedynie zwrotu kosztów za zniszczony powóz, a napytały sobie niezłej biedy. Żadna z nich nie spodziewała się, że właściciel fabryki okaże się niezrównoważonym i niebezpiecznym człowiekiem, który zagrozi ich życiu. Nachodzenie, listy z pogróżkami, widmo porwania Fleurette to tylko niektóre z problemów, jakie będą czekały siostry Kopp. Constance jednak nie odpuści, nie ugnie się przed niczym i stanie na głowie, by bronić swojej rodziny i doprowadzić sprawę do końca. Z pomocą szeryfa Heath’a zrobi wszystko, by sprawiedliwości stało się zadość a do domu na uboczu drogi powrócił spokój. Czy trzy samotne kobiety zdołają poradzić sobie z całą szajką mężczyzn nieprzywykłych do stawiania im oporu? Co więcej, osób, które nie cofną się przed niczym, by udowodnić, że są nietykalni i mogą robić, co tylko im się podoba. Jak skończy się historia kobiety, która na dobre zapisała się w historii jako pierwsza kobieta szeryf?

Dziewczyna z rewolwerem” to historia o tym, że nie można się poddawać i ulegać innym bez względu na to, jacy niebezpieczni okazaliby się nasi prześladowcy. To powieść o odwadze, sile miłości oraz nieustępliwości kobiety, która w świecie rządzonym przez mężczyzn postanowiła dochodzić swoich praw. Constance to kobieta z przeszłością, kryjąca tajemnicę, o której czytelnik przeczyta w trakcie rozwoju akcji. Można nazwać ją starą panną, ale na pewno nie damą w opałach. Nie jest typem osoby, która biernie czeka na pomoc. Nie waha się egzekwować swoich praw, prosić o interwencję wymiar sprawiedliwości, gdy zwykłe prośby okazują się nieskuteczne. Z dziewczyny wychowanej przez przerażoną matkę, staje się kobietą, która nie musi uciekać pod opiekę brata czy innego mężczyzny, ale sama stara się rozwiązać kłopoty, jakie stały się jej udziałem. Wysoka, silna, nieco impulsywna z twardym charakterem bardzo różni się od osoby, którą była jeszcze kilka lat wcześniej. Jest niezależna i doskonale wie, że musi coś wymyślić, by wraz z siostrami mogła nadal mieszkać na farmie. Norma to przeciwieństwo siostry. Jest spokojna, zdystansowana, uwielbia zwierzęta i pracę w gospodarstwie. Z pasją hoduje gołębie i wiele razy będzie mówić siostrze, że lepiej odpuścić. Najbardziej żywiołową postacią jest najmłodsza z pań Kopp, Fleurette. Ciekawa wszystkiego, cicha i zwinna jak kot, niezwykle emocjonalna i traktująca większość spraw jak zabawę nastolatka, która ukrywana w domu, pragnie się w końcu wyrwać na świat, przyciągający i kuszący tyloma pięknymi i ciekawymi sprawami. Jest lekkoduchem i czasem wykazuje się próżnością i brakiem rozwagi, ale to dobra dziewczyna. Postaci męskie są nieco na uboczu historii, gdyż w zasadzie coś więcej można powiedzieć jedynie o Kaufmanie, którego śmiało mogę nazwać zbirem i wyrośniętym dzieckiem, wiecznie wyciąganym z tarapatów. To zdecydowanie negatywna postać, do której na pewno nikt nie zapała sympatią. Za to szeryf Heath jawi się na kartach powieści jako dojrzały, opiekuńczy i dalekowzroczny mężczyzna, dokładający wszelkich wysiłków, żeby bronić obywateli i zapewnić im bezpieczeństwo. Niewiele o nim wiadomo, ale wzbudza sympatię i doskonale odnajduje się u boku Constance.

„Teraz zaczęłam się zastanawiać, czy spędzę tutaj całe życie. Martwiła mnie myśl, że mogę umrzeć w tym samym łóżku, co moja matka, nie zostawiając po sobie nic oprócz piwniczki pełnej pasternaku oraz nierównych szwów na mankietach i kołnierzykach, które i tak nikomu się ze mną nie kojarzyły.” – s. 41.

Czytając powieść Amy Stewart bardzo szybko wciągnęłam się w pisaną lekkim językiem historię o kobietach, które burzyły stereotypy nieumiejących się obronić niewiast. Potrafiły trzymać się razem, strzelać z rewolwerów, naciskać na wymiar sprawiedliwości i nie dać się zastraszyć. Autorka pokazuje, że z człowieka wychowanego w lęku przed światem i innymi ludźmi da się wyrosnąć na dzielną osobę, która umie o siebie zadbać i wie jak dochodzić swoich praw. „Dziewczyna z rewolwerem” to powieść o odnajdywaniu się w różnych sytuacjach, często niebezpiecznych, o walce z wpływowym i wydawać by się mogło nietykalnym człowiekiem, o szukaniu swojego miejsca w świecie i podejmowaniu kolejnych działań. Constance podczas trwania akcji dowiaduje się wiele o sobie i swoich talentach, które potem pomogą jej w poszukiwaniu źródła utrzymania. Przekonuje się o drzemiącej w niej sile i tym, że może robić więcej niż się jej wydawało. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością, dzięki żywym i sympatycznym bohaterom, ciekawej akcji i lekkiemu stylowi. To świetna lektura na leniwe i bardziej pracowite wieczory, która pochłonie Was i pozwoli odpocząć. 


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


Amy Stewart, Dziewczyna z rewolwerem, przeł. Paulina Surniak, wyd. Czwarta Strona, Poznań 2016.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz