niedziela, 12 lipca 2015

Dorastanie do miłości – Vanessa Diffenbaugh „Sekretny język kwiatów”



„-Mówię o języku kwiatów – podjęła Elizabeth. – Pochodzi z czasów wiktoriańskich, tak jak twoje imię, gdy ludzie komunikowali się poprzez kwiaty. Gdy mężczyzna dawał młodej panience bukiet kwiatów, spieszyła do domu i próbowała odgadnąć jego znaczenie, jakby był zaszyfrowaną wiadomością. Czerwone róże znaczą miłość, żółte róże – zdradę. Tak więc mężczyźni musieli bardzo uważnie dobierać kwiaty”. – s. 43


   Osiemnaste urodziny Victorii przynoszą jej uwolnienie od domów dziecka, ale stawiają także przed nowym wyzwaniem, znalezieniem pracy, wzięciem odpowiedzialności za siebie, rozpoczęciem dorosłego życia, do którego dziewczyna nie jest przygotowana. Po miesiącu zostaje bez dachu nad głową. Przenosi się do parku, żywi niedojedzonymi resztkami i nie ma pomysłu na przyszłość. Pewnego dnia trafia przed kwiaciarnię, w której dzięki uporowi i pięknemu bukietowi udaje się jej znaleźć pracę. Z czasem zyskuje sobie nie tylko sympatię pracodawczyni, ale również klientów. Zaczyna się także spotykać z Grantem pracującym na kwiatowym targu. Z chłopakiem łączy ją przeszłość, a przede wszystkim umiłowanie kwiatów. Ma pracę, którą uwielbia, mężczyznę, który ją kocha, swój kąt, a jednak prześladują ją widma przeszłości. Victoria powoli wychodzi ze swojej skorupy i otwiera się, jednak dawne błędy dają o sobie znać i burzą jej szczęście. Gdy zachodzi w ciążę, opuszcza ukochanego i izoluje się od wszystkich. Czy dziewczyna, która nie zna miłości może stać się dobrą matką? Czy ukochany wybaczy jej nagłe i niewyjaśnione odejście? Czy uda się jej pokochać córkę i stworzyć z Grantem rodzinę? Jakie tajemnice kryje jej przeszłość? 

   „Sekretny język kwiatów” to niezwykła książka o porozumiewaniu się bez słów, za pomocą roślin, bo tak rozmawiają ze sobą początkowo Victoria i Grant. Kwiaty odgrywają w tej opowieści kluczową rolę. Czytelnik poznaje niesamowity świat znaczeń, o którym być może do tej pory nie wiedział. Kwiaty to także wiadomość dla drugiego człowieka, odczytywana poprawnie zważywszy na popularność głównej bohaterki. Jednak nie są one jedynym tematem historii opowiedzianej przez Vanessę Diffenbaugh. Najważniejsza wydaje się być miłość, której przez lata brakowało dziewczynie tułającej się od jednej rodziny zastępczej do drugiej, a następnie pomiędzy domami dziecka. Z wielką wnikliwością śledzimy losy małej dziewczynki, która trafia do nieodpowiednich ludzi, sprawiających, że jej czułe serce powoli zamyka się na innych. Gdy w końcu udaje się jej znaleźć dom, swoistą arkadię, los znów łamie jej serce. Miłość zaskakuje, pojawia się niespodziewanie, mimo wątpliwości, oporów, przekonania, że nie umie się kochać. Odkrywa trudny, nieznany, piękny świat i pozwala zrozumieć przeszłość. Autorka udowadnia, że nawet najbardziej zagubiona dziewczyna może kochać, potrzebuje jedynie trochę pomocy i zrozumienia. 

   Bohaterowie książki są nietypowi, to postaci milczące, mające za sobą trudne dzieciństwo. Stronią od innych, nie są popularni, nowocześni. To introwertycy, którzy nauczyli zamykać się na świat, którzy żyją we własnej rzeczywistości, bardziej wśród kwiatów niż wśród ludzi. Nie brak im jednak wrażliwości. To dobre osoby, ale zagubione, zwłaszcza Victoria, która musi odkryć w sobie najbardziej podstawowe uczucia i emocje. Początkowo wydaje się ona postacią zimną, obojętną, przepełnioną negatywną energią, jednak z czasem odsłania się. Opowiadając swoją historię zarówno przeszłą jak i teraźniejszą tłumaczy specyficzne zachowanie. Jest pełna potępienia do samej siebie, przeraźliwie zraniona, przekonana o swojej bezwartościowości. To bohaterka, która musi zawalczyć o siebie w świecie, który niczego jej nie ułatwia, wręcz przeciwnie skazuje ją na kolejne ciosy i przepełnia lękiem. 

   Pisana klimatycznym językiem, magiczna ze względu na wymowę kwiatów książka Vanessy Diffenbaugh jest lekturą, która ogromnie przypadła mi do gustu. Nie jest to wesoła i łatwa historia. Czasami wręcz przybija, ale pięknie i ciekawie pokazuje mechanizmy psychologiczne, dobro drugiego człowieka, wpływ otoczenia na nas, reakcje na niespełnione marzenia i obumieranie człowieka, który bez miłości więdnie jak kwiat bez wody. Bohaterka może czasem denerwuje, ale jest autentyczna i konsekwentna. Jej strach i mur jaki zbudowała wokół serca, przekonanie o klęsce, którą ściąga na swoje szczęście, swoistej wiszącej nad nią klątwie, jest zrozumiałe jeśli weźmiemy pod uwagę jej przeszłość. 

   Słowem „Sekretny język kwiatów” to magiczna, porywająca i bardzo specyficzna, ale niezwykle prawdziwa książka o trudnym życiu i zwykłych problemach. Może i zakończenie trochę odstaje od całej treści, ale nie mogę powiedzieć, że jest wyssane z palca czy nieprawdopodobne. To raczej konsekwencja zmian, które musiały zajść. Polecam każdemu, kto nie boi się trudnych historii. Naprawdę ogromnie warto po nią sięgnąć!!!


Vanessa Diffenbaugh, Sekretny język kwiatów, przeł. Małgorzata Miłosz, wyd. Świat Książki, Warszawa 2011.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz