niedziela, 2 grudnia 2018

Adwentownik - Maranatha #1




Zaczął się radosny czas oczekiwania na przyjście Chrystusa. Dni są coraz krótsze, mrok zapada znacznie szybciej. Zapalamy światło, w latarenkach lekko kołysze się płomień, świat biegnie dalej, choć powinien przystanąć. Zapatrzyć się w mały ognik, pomyśleć o nadchodzącym czasie, spróbować się do niego przygotować jak najlepiej. Rano, jeszcze gdy ciemność okrywa ziemię, mimo zimna i zaspania, wstajemy i udajemy się na roraty. To piękny zwyczaj, choć zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy weźmie w nim udział. Dlatego przychodzę z propozycją dla zabieganych, mających mało czasu, szukających jakiegoś sposobu, by dobrze przejść przez adwent. 

Zatem zapraszam do adwentownika dla zabieganych. 

Poza modlitwą (proponuję codzienną koronkę do Miłosierdzia Bożego - piękna i nie wymaga wielkich nakładów czasowych, więc się nie wykręcajcie) i czytaniem krótkiego fragmentu Pisma Świętego, zachęcam do lektury duchowej. Co tydzień znajdziecie tu dwie książki, które mają krótkie rozdziały, takie w sam raz do przeczytania przy kawie, albo do wygospodarowania 15 minut na lekturę i refleksję. 



1. James Martin "Jezuicki przewodnik po prawie wszystkim. Duchowość twojej codzienności", wyd. WAM, Kraków 2017.

Książka jest duża, to prawda, ale rozdziały spokojnie da się czytać na raty. James Martin wychodzi od wyjaśnienia czym jest duchowość ignacjańska i ćwiczenia duchowe, by następnie poprowadzić czytelnika drogami wiary (i niewiary), porozmawiać o życiu duchowym i pragnieniach, odnajdywaniu Boga, które działa w dwie strony, początkach głębokiej modlitwy, nawiązywaniu relacji ze Stwórcą, dostrzeganiu Jego działania w życiu i codzienności. Nie brak tu również tematów związanych z miłością także w sensie fizycznym, przyjaźnią, cierpieniem, akceptacją sytuacji, podejmowaniem decyzji (z tym akurat coraz częściej mamy problem), karierą czy po prostu codziennym życiem. 

Krótko, zwięźle, prosto, zrozumiale i na temat. Każdy rozdział podzielony jest na mniejsze podrozdziały, dzięki czemu książkę można czytać, kontemplować, zapisywać własne refleksje, nawet przy wymagającym trybie życia. A tematów do rozważań jest naprawdę wiele. 



2. Adam Szustak, Marcin Kowalewski (uwagi) "Straszna książka", wyd. Stacja7, Kraków 2018.

Któż nie słyszał o Apokalipsie. Na jednych nie robi wrażenia, inni jej nie rozumieją, jeszcze inni wręcz uciekają i omijają szerokim łukiem przerażające wizje końca czasów. Znany dominikanin bierze na warsztat (w perspektywie o. Adama to sformułowanie wybitnie mi pasuje) najtrudniejszą księgę Nowego Testamentu i w swoim niepowtarzalnym stylu wyjaśnia krok po kroku, z czym naprawdę mamy do czynienia. 

Książka to zapis "Strasznych rekolekcji" (dostępnych na YT) wzbogaconych o uwagi ks. Marcina Kowalskiego i przepięknie zilustrowanych i wydanych. Każdy rozdział zaczyna się fragmentem biblijnym, po którym następuje tekst Ojca Adama, następnie biblijny komentarz ks. Marcina i uwaga. Rozdziały są nieco dłuższe niż w przypadku książki wspomnianego wyżej Jezuity, ale zdecydowanie warto zapoznać się z tą pozycją. Pozwala lepiej poznać Apokalipsę, odczytać ją i zrozumieć.

To tyle, krótko, zwięźle, na temat. Dobrego pierwszego tygodnia adwentu :). Dajcie znać, jakie są Wasze duchowe lektury na ten czas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz