poniedziałek, 2 marca 2015

Autor oskarżony – Remigiusz Mróz „Kasacja”



„Prawda jest prawdą. Nie ma wersji, odmian ani wariantów”. (s.49)



AKT OSKARŻENIA

   Na podstawie art. 3 § 1 Kodeksu bukowego oskarżam Remigiusza Mroza urodzonego 15.01.1987 roku w Opolu o wydanie kolejnej świetnej powieści, która doprowadziła do prawdziwego wrzenia w świecie miłośników literatury, zapewniając czytelnikom bezsenne noce, zaprzątając ich myśli, co bezpośrednio przełożyło się na utrudnienia w pracy, podczas której poszkodowani nie mogli skupić się na powierzonych im obowiązkach, rozmyślając o losach Chyłki i Zordona i pragnąc jak najszybciej wrócić do lektury. Ponadto oskarżony zagwarantował molom książkowym doskonałą rozrywkę, serwując niezwykle przemyślaną intrygę pełną zwrotów akcji, humoru, świetnie wykreowanych postaci oraz zaskakujące zakończenie. Z premedytacją zaplanował akcję promującą swoją powieść doprowadzając do rozchwytywania jej już w przedsprzedaży, co przywiodło księgarnie do istnego Armagedonu zamówieniowego i postawiło kurierów w stan zagrożenia zdrowia i życia.

UZASADNIENIE

   Dnia 18 lutego 2015 roku w księgarniach całej Polski ukazała się kolejna książka oskarżonego pt: „Kasacja”. Już przed premierą wywołała ona spore zamieszanie wśród wszelkich miłośników buków o oddanych czytelnikach autora nie wspomniawszy. Korzystając z wszelkich możliwych dojść, poszkodowani zamawiali w przedsprzedaży egzemplarze wspomnianego dzieła, niecierpliwie czekając na wysyłkę. Autorka bloga Spacer wśród słów zeznała, że nie zważała na błagania dobywające się z portfela, co więcej posunęła się do zastraszania firmy wysyłkowej bronią znaną jako „Rah’ma’dul” byle szybciej otrzymać zakupiony egzemplarz. Z postępowania śledczych wynika, że nie była ona odosobnionym przypadkiem i takich zachowań odnotowano więcej. Przerażeni kurierzy bali się przychodzić do pracy i nagminnie korzystali z L4. 

PRZEBIEG ZDARZEŃ

„Kordian przypomniał sobie jedną z wielu mądrości Piłsudskiego: balansujcie, dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat”. (s. 132)

   Wracając do wydarzeń z dnia 18 lutego. Blogerzy, vlogerzy i miłośnicy literatury pogrążyli się w lekturze. Streśćmy pokrótce akcję. Jednej z adwokatek pracującej w kancelarii Żelazny & McVay zostaje przydzielona sprawa Piotra Langera juniora. Joanna Chyłka zna jego ojca, którego nie raz, nie dwa wyciągała z tarapatów. Tym razem jednak nie chodzi o banalną sprawę podatkową czy obyczajową, ale o wyjątkowo okrutne morderstwo i spędzenie 10 dni w towarzystwie swoich zmarłych ofiar. Rzecz jest o tyle ciekawa, że domniemany sprawca sam otworzył policji drzwi a następnie spuścił na wszystko zasłonę milczenia. Dziwne i nielogiczne zachowanie, tiki nerwowe, nienaturalne wręcz opanowanie i bezwolność nakazują wątpić w jego winę. Co tak naprawdę się wydarzyło? Czy ktoś wszystko ukartował i zmusił chłopaka do milczenia zastraszając go bardzo skutecznie? A może prawda jest nieco bardziej skomplikowana? Z taką właśnie zagadką przyjdzie zmagać się Chyłce i Zordonowi, nowemu adeptowi sztuki prawniczej, który na dzień dobry zostaje wrzucony na bardzo głęboką wodę. Czy para ta powstrzyma lawinę nieszczęść spadającą na ich klienta i przekona go do zeznań? Jaki sekret kryje w sobie mężczyzna? Rozpoczyna się proces. Kordian Oryński vel Zordon zostaje porwany i dotkliwie pobity. Umiera ojciec Langera, a wierzcie mi to dopiero początek…
   W „Kasacji” dosłownie wszystko wciąga czytelnika, który od pierwszych stron zostaje wrzucony w akcję, rozkręcającą się w zawrotnym tempie. Autor serwuje odbiorcom doskonale zbudowane i potęgowane napięcie, które mnoży narastające w głowie pytania i przypuszczenia. Gnamy więc na łeb na szyję za pisarzem i bohaterami. Jeśli komuś wydaje się, że będzie czas na złapanie oddechu, muszę go rozczarować, tak nie będzie, gdyż Remigiusz Mróz tworzy klimat nie tylko wokół samej historii syna biznesmena, ale i wokół relacji Chyłka-Zordon a także atmosfery wielkiej kancelarii prawniczej rządzonej prawami korporacyjnymi. 
   O języku autora wystarczy wspomnieć to, że jest on dojrzały i tętni życiem. Przechodzenie z prawniczego żargonu do umiejętności korzystania z łaciny podwórkowej jest bardzo płynne J. Styl jakim posługuje się oskarżony jest lekki, co sprawia, że lekturę czyta się szybko i przyjemnie. Cudownymi smaczkami są pojawiające się na kartach nazwy, wystarczy wspomnieć choćby noręoborę.
   Największym atutem „Kasacji” są niezwykle realni bohaterowie, których nie sposób nie polubić i którzy wprost wychodzą do czytelnika ze stron książki. Chyłka to twarda, doświadczona na placu boju prawniczych batalii miłośniczka głośnej muzyki, dobrego alkoholu, szybkich samochodów i wielkich porcji mięcha na obiad. Z jednej strony jest twarda, ma niewyparzony język, ironiczne podejście do wielu spraw, z iście poetycką precyzją umie rzucać mięsem, jak i je wcinać, z drugiej ma też łagodne, kobiece oblicze. To błyskotliwa i znana z ciętych ripost, trochę zamknięta w sobie osoba, która jednak wydaje się tęsknić za prawdziwym uczuciem. Tymczasem Kordian Oryński jest lubiącym łososia i Willa Smitha świeżakiem. Nie można nazwać go specjalnie męskim, łatwo go obić, ale trzeba mu oddać sprawiedliwość i przyznać, że jest lojalny, pracowity i dba o innych. W związku Chyłka-Zordon mamy więc Joannę noszącą spodnie i delikatnego Zordona. Powiem szczerze, że spodobała mi się taka zamiana ról, która być może wynika również z relacji patron-aplikant, choć nie sposób nie przyznać, że silniejszy i bardziej wyrazisty charakter ma jednak pani adwokat. Ciekawą i nietuzinkową postacią jest również Kormak, zakochany w Cormacu McCarthym spec od wszystkiego, który w kancelarii pełni trochę rolę ostatniej deski ratunku i podręcznego źródła informacji. 
   Wartka akcja powieści, która nie pozwala się od niej oderwać i zapewnia większe wrażenia niż jazda z Chyłką bmw X5, ciekawie przedstawiony świat prawniczych meandrów, wzbudzający sympatię i niezwykle żywi bohaterowie, tajemnicza zagadka śmierci dwojga ludzi i specyficznego sprawcy, lekki i żywy język powieści a wszystko to okraszone doskonałym humorem (padłam przy stwierdzeniu, że skazani z lubością czytają E.L. James J) składa się na jeden z najlepszych thrillerów, który zaskakuje do samego końca. 

WYROK W IMIENIU SĄDU BUKOWEGO

   Po rozpoznaniu sprawy Remigiusza Mroza, w świetle przedstawionych zdarzeń uznaje się oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów i wydania kolejnej znakomitej książki, która nie pozwala się od siebie oderwać, podbija serca czytelników i każe z niecierpliwością czekać na nowe pozycje autora. Dodatkowo sąd zaznacza, że oczekuje kontynuacji losów Zordona i Chyłki i informuje skazanego, że przysługuje mu prawo do odwołania się od wyroku sądu bukowego. 


Remigiusz Mróz, Kasacja, wyd. I, wyd. Czwarta Strona, Poznań 2015.

1 komentarz: