czwartek, 3 marca 2016

Zdążyć ze wszystkim – red. Jocelyn K. Glei „Zarządzanie codziennością”


„Inspiracja jest dla amatorów, pozostali z nas po prostu muszą przychodzić do pracy” (Chuck Close). – s. 231

Gdyby dobra miała choć kilka godzin więcej, można byłoby się wyspać, lepiej zorganizować, czasu starczyłoby na wykonanie wszystkich obowiązków, może znalazłaby się chwila, by usiąść i poczytać, oglądnąć jakiś serial, wybrać się na spacer. W codziennym zabieganiu ciągle są jakieś niedokończone sprawy, odłożone projekty. Żyjemy w zaklętym kręgu marzeń i działań odłożonych „na potem”, „kiedyś”, „w najbliższym wolnym czasie”, „jak w końcu będę miał wolne”. Tymczasem znani ze swojej organizacji czasu właściciele firm, osoby pracujące kreatywnie podpowiadają, jak żyć tak, by żadna chwila nie okazała się stracona, a sukces się do nas przybliżył.

Co uderzyło mnie w książce pod redakcją Jocelyn K. Glei to fakt, że wiele wskazówek, które się w niej znalazły niby istniały gdzieś w mojej świadomości, ale nie na tyle mocno, bym potrafiła poważnie wdrożyć je do mojej codzienności. Poza wspomnianymi wiadomymi znalazłam także ogrom cennych informacji, które całkiem inaczej pozwoliły mi patrzeć na proces twórczy oraz dysponowanie swoim czasem. Treść mogę podzielić na kilka bloków, pozwalających lepiej się zorganizować, rozprawić z mitami i przekonaniami blokującymi działania lub po prostu zniechęcającymi do dalszej pracy oraz pomagających zrozumieć, czym tak naprawdę jest kreatywność.

Zatem po pierwsze organizacja pracy, która pozwala realnie podejść do tego, co można i powinno się zrobić, w jakim czasie oraz w jaki sposób. Autorzy zwracają uwagę na dobre rozplanowanie dnia, które daje owocne rezultaty, minimalizuje poczucie zniechęcenia, eliminuje chwytanie kilku srok za ogon, tworzenie złudnych przekonań, że pracuję, gdy tak naprawdę ważne rzeczy stoją w miejscu. Przekonują, że zorganizowanie miejsca pracy i wypracowanie konkretnych nawyków pozwoli na lepsze funkcjonowanie. Proste, niby oczywiste rady, a jednak potwierdzające jak przez rutynę, zwykłą lekkomyślność bądź też złe przyzwyczajenia czas przecieka nam przez palce. Planuj solidnie, pamiętając o biologicznym zegarze, gdyż nikt nie ma niespożytej energii (a przynajmniej większość jej nie ma ;-) ) i uważaj na rozpraszacze, których nie brakuje.

Po drugie przypomnienie o higienie pracy i odpoczynku, który pozwala się zregenerować i dzięki temu zyskać lepsze efekty w tworzeniu. Sam proces tworzenia podzielony jest również na to, czym się zajmujemy zawodowo i jak można wykorzystać swoje pasje i wolne chwile nie tylko dla przyjemności, ale również ku ogólnemu pożytkowi, tego czym się zajmujemy. Szczególnie ważna kwestia w dzisiejszym zabieganym świecie, w którym rzadko kiedy pamiętamy czym jest prawdziwy odpoczynek i jak powinien przebiegać. 

„Twój umysł odpowie na większość pytań, jeśli nauczysz się odprężać i czekać na odpowiedź”. (William S. Burrougs) – s.191

Po trzecie rozprawienie się z mitem kreatywności i spełnienia zawodowego. Największe kłamstwo świata to przekonanie, że kreatywność jest wrodzona. Albo znajdziesz się w gronie szczęśliwców, którzy niczym ze studni bez dna czerpią genialne pomysły albo będziesz skazany na nudne obowiązki w pracy i jałowe istnienie. Przeświadczenie jakoby nie dało się wykształcić w sobie kreatywnego myślenia jest po prostu fałszem. Owszem jedni bez problemu wpadają na pewne rozwiązania, inni zaś muszą poświęcić temu trochę czasu, jednak nie jest to jakaś magiczna, wrodzona umiejętność. Da się wypracować umiejętność kreatywnego myślenia, ale trzeba nad tym ciężko pracować, jak nad wszystkim w życiu. By realizować wspaniałe pomysły konieczne jest dbanie o to, co mamy w głowie ;-). Mózg jak każdy organ powinien być ćwiczony, a pozycji dotyczących kreatywnego myślenia na rynku nie brakuje.

„Jesteśmy tym, co często robimy. Doskonałość nie jest więc działaniem, lecz nawykiem”. (Arystoteles) – s. 37

Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł” to naprawdę świetna pozycja, która pomaga w codziennym życiu. Sprawiła, że stałam się bardziej zorganizowana, metodyczna. Skończyłam z przekonaniem, że nawyki to jednak coś złego. Wdrożyłam pewne ulepszenia do planu dnia, zaczęłam też ćwiczyć kreatywne myślenie. Uważniej podchodzę do wykonywanych przeze mnie czynności, staram się nie rozpraszać podczas najważniejszych zajęć i umiejętnie umieszczać je w kluczowych godzinach dnia. Poza tym pracuję nad tym, by pewne kuszące rzeczy nie odciągały mnie od pracy i bym nie ulegała złudnym zachciankom „tylko na minutkę”.

Ujęta w bardzo przystępnej formie, pisana świetnym językiem, interesująca i ogromnie użyteczna – to chyba najlepsze podsumowanie tej pozycji. Książka pod redakcją Jocelyn K. Glei to krótkie, bardzo rzeczowe i inspirujące kompendium wiedzy na temat tego, jak rozplanować czas, czego unikać i jak inspirować się każdego dnia. Ogromną zaletą „Zarządzania codziennością” są również wypunktowane, „kluczowe informacje na wynos”, czyli podane w pigułce najważniejsze treści rozdziałów. Dzięki tej klarownej formie szybko można odnaleźć interesujące nas zagadnienie i wrócić do niego. Taki mały kompas w codziennym planowaniu. Kolejnym plusem było dla mnie wyszczególnienie inspirujących cytatów, które ogromnie lubię w książkach. Przyznam szczerze, że byłam bardzo ciekawa tej pozycji, gdyż słyszałam o niej wiele dobrego, jednak to co dostałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nigdy nie przypuszczałam, że o zarządzaniu codziennością można pisać w taki porywający sposób. Słowem, jestem zauroczona tą pozycją i szczerze polecam każdemu!!!



Zarządzanie codziennością. Zaplanuj dzień, skoncentruj się i wyostrz swój twórczy umysł, pod red. Jocelyn K. Glei, wyd. Helion, Gliwice 2015.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz