piątek, 18 stycznia 2019

o. Adam Szustak "Targ zamknięty. Lekcje Hioba. Droga do zbawienia"

książki z duszą



"Ojcze, jakby ludzie żyli według tego, co ojciec mówi, że Pan Bóg każdy grzech przebacza i strasznie kocha grzesznika, to wszyscy zaczęliby grzeszyć na potęgę. Bo ojciec przecież twierdzi, że nieważne, jak się żyje, nieważne, czy jest się dobrym czy złym i tak Bóg nas wszystkich przyjmie. Tak, tak właśnie głoszę (...)" - s. 91

O Hiobie słyszał chyba każdy, nawet niewierzący. Jego historię przerabia się w szkołach, wierszach, dramatach, dziełach sztuki. Interpretacji jest naprawdę wiele, niektóre moim zdaniem sobie przeczą, być może idą w niewłaściwą stronę, czasem pozostawiają niesmak. Gdy dziś patrzę na tę opowieść, mam wrażenie, że umyka w niej coś, co powinien zrozumieć każdy. Zakryty zostaje najważniejszy sens, podczas gdy na pierwszy plan wysuwają się mniej istotne rzeczy. 

Hiob - człowiek, który posiadał wszystko. Bogactwo i to niezrównane, wielką rodzinę, wspaniałą żonę, domy, stada, czystą duszę i ogromną wiarę, choć jak podkreśla o. Adam, nie należał do narodu wybranego. Słowem chodzący ideał. I nagle jeden jak to się często mówi "zakład" zmienia całe jego życie. Bohater traci wszystko, łącznie ze zdrowiem. Pozostaje mu jedynie rozpacz, a żeby było "przyjemniej" dobijają go żona i przyjaciele. Nikt nie chciałby się znaleźć w skórze tego człowieka. Wszyscy naokoło próbują mu udowodnić, że przecież musiał coś zrobić, skoro spotkało go tyle nieszczęścia. Przecież inaczej by się tak nie stało. 

I tu zaczyna się historia nieporozumień, błędów i dywagacji czysto ludzkich. Rozpoczyna się opowieść o targu z Kimś, Kto kocha. Że zło i cierpienie jest karą za grzechy - wiemy, że Hiob przecież zaczyna złorzeczyć i wątpić w dobro Boga - też, że jego sytuacja wynika z własnego zapatrzenia w siebie - również. Błąd! Jest takie piękne zdanie w Ewangelii "... On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Mt 5,45). Ktoś by pewnie powiedział, że dobrze, ale widać miarka się przebrała i w końcu dopadła go zasłużona kara. Jednak to tak nie działa, jak przekonuje autor. 

"Ja jestem z Tobą za darmo. Niczego od siebie nie oczekujemy, bo się chcemy kochać, a w miłości nie ma handlu." - s. 160.

Księga Hioba to historia o człowieku, który genialnie, podskórnie czuje, jaki jest Bóg. Kto zdaje się go niemal znać, znacznie wcześniej nim przyjdzie Chrystus i opowie o tym ludziom. Co więcej księga ta obala te wszystkie mity, że za dobry uczynek czeka nagroda na ziemi w postaci dobrobytu a za zły spadną choroby, cierpienia i inne rzeczy. To nie obraz Boga, który siedzi przed tablicą z zasługami i grzechami i oddaje jeden do jednego. Nawet nie jest to obraz Kogoś, Kogo przekupimy ofiarami, modlitwami i ładnymi słówkami. Koniec targu, mówi o. Szustak, nie w tym rzecz. Przed czytającym otwiera się bowiem opowieść o Bogu, pragnącym dobra każdego. Wyprzedzającym nas ze Swoją łaską.


"Targ zamknięty" to książka o człowieku i jego pojmowaniu Stwórcy. Polemika z uprawianą na szeroką skalę wymianą religijną, ja Tobie różaniec, Ty mi błogosławieństwo. Na przykładzie Hioba dominikanin ukazuje, że Bóg jest hojny i nie można Go przekupić, zaskarbić sobie łaski. On daje za darmo, nie ma potrzeby ani sensu targować się z Kimś, Kto kocha, a wobec tego błogosławi. Kto stale jest blisko, choć nie zawsze da się to odczuć i Którego drogi są często niezrozumiałe dla człowieka, ale niezmiennie dobre. To również wgląd w ludzką duszę. Opowieść o tym, jak mało wiemy i ufamy. Szafujemy niczym przyjaciele Hioba wyrokami, mówimy bez sensu, przekonani o własnej nieomylności, nie bacząc na to, że egoizmem krzywdzimy drugiego człowieka. 

Nie ma w tej publikacji zbyt dużo humoru, to prawda. Jest nieco inna od poprzednich. Nawet zabrakło mi w niej czegoś więcej, bo czuję niedosyt. Czekałam na większą objętość, szersze rozwinięcie, choć przecież najważniejsze jest. Wnika ona jednak w te rejony historii Hioba, które pozostawały dla mnie odczytane zupełnie inaczej. Zatrzymuje się nad aspektami, pozwalającymi na wszystko spojrzeć z nowej, a może, lepszej i właściwszej perspektywy. I nie chodzi mi tylko o odczytanie księgi, ale o to, jak sama widzę pewne rzeczy. To zachęta do pełnej ufności Temu, Który kocha do szaleństwa i ma nieograniczoną wyobraźnię w tworzeniu dobra. Temu, o Którym napisano: "On nie pozwoli się zachwiać twej nodze, ani się nie zdrzemnie Ten, który Cię strzeże." (Ps 121,3). Słowem - prosto, ciekawie, z przepięknymi grafikami Jacka Hajnosa (zatrzymajcie się nad nimi, bo są fenomenalne i skłaniają do refleksji nad tekstem, ale również nad samym sobą, drugim człowiekiem) o tym, co najważniejsze w wierze. 

Adam Szustak, Targ zamknięty. Lekcje Hioba. Droga do zbawienia, wyd. RTCK, Nowy Sącz 2018. 

Książka jest wygraną w konkursie wydawnictwa RTCK, za co serdecznie dziękuję :-)

Na zakończenie coś do przemyślenia, myślę dobrze współgrające z książką 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz