środa, 11 stycznia 2017

Złap się za Słowo - dzień dziesiąty




Jest już noc. Kolejne godziny wyrwane ze snu. A jutro trzeba wstać, może nie tak wcześnie jak zwykle, ale i tak za rano ;). Ale chcę porozmawiać. Posiedźmy chwilę...

Jezus wychodzi z wód Jordanu a z nieba zstępuje Duch Święty. Świętość miesza się ze światem ludzi. Czy jednak ten świat, mimo że skażony grzechem, nie był od początku przesycony obecnością Boga? Owszem, grzech nie pozwala nam tego często dostrzegać, ale przecież wszystko, co stworzył Bóg, było dobre i piękne. Nie jest tak jak w raju, ale przecież nadal to dzieło Pana. Wierzę, że trzeba zachwycać się światem, że należy nauczyć się łapać i dostrzegać okruchy dobra, promyki światła, a wtedy wszystko będzie dobrze. Do tego jednak trzeba czystego serca, a chrzest otwiera tę drogę. 



O. Tomasz Nowak pisze, że Duch Święty przekonuje o przebaczeniu Boga. Ale bywają chwile, gdy ciężko w to przebaczenie uwierzyć. Wydaje się, że przekroczyliśmy jakąś granicę, za którą usłyszymy, to dziękuję, tego już za wiele. Tymczasem Bóg jest szalony w swojej miłości. Kocha mimo wszystko. On nie odtrąci, choćby nie wiem, co. Jest jeszcze druga strona medalu. Przebaczenie innym, tym którzy nas zranili i samym sobie. Bez tego ani rusz. To trudne. Ciągle jednak przywołuję słowa, które kiedyś przeczytałam. Wybaczenie nie jest równe zapomnieniu. To coś zupełnie innego. Można pamiętać, ale trzeba odpuścić. Nie jest tak, że wówczas zgadzamy się na to, co złego nas spotkało. Że przyznajemy osobie krzywdzącej rację. Po prostu nazywamy zło po imieniu, ale nie potępiamy człowieka. Podobno ci, którzy ranią, sami cierpią. W końcu przebaczyć samemu sobie. Może po to, by nie utonąć w samobiczowaniu się, karaniu siebie za to, czego i tak nie możemy zmienić? Tak, jesteśmy ludźmi, tak - błądzimy. Czasami kolosalnie, ale czy jest sens płakania nad rozlanym mlekiem? Można jak Judasz, zobaczyć tylko ciemność. A można iść drogą Piotra. Zapłakać i z nadzieją podążyć za Mistrzem. Wyciągnąć wnioski, oprzeć się na Tym, który jest mocniejszy i iść dalej. On Cię podtrzyma. 

Nie można dać się zwieść złym podszeptom, które będą rozbrzmiewać w głowie, że przecież jesteśmy do kitu, bezwartościowi i Bóg nam nie wybaczy. Guzik prawda!!! Tylko Ktoś kto kocha, a zatem dla Kogo jesteśmy wyjątkowi, może oddać wszystko i stale czekać. Niebo łączy się z ziemią i uświęca wszystko. Piękne, prawda?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz