poniedziałek, 28 września 2015

Dotknąć duszy - Tove Janson "Wiadomość"


„Jeszcze tylko jedno; i teraz, moja droga przyjaciółko, niech pani słucha bardzo uważnie. Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu, nigdy nie dopuścić do braku zainteresowania, do obojętności, nigdy nie zagubić swej bezcennej ciekawości, bo wtedy człowiek sam sobie pozwala umrzeć”. – s. 228


 
    Pamiętacie, jak w dzieciństwie słuchając lub czytając baśnie, świat z kart książek niemal ożywał? Postaci stawały się realne, słychać było szum morza czy rzeki, liście kołyszące się na wietrze, kruki lub wilki. Jak zieleń rozpościerała się dookoła, miasta wyrastały przed oczami, grała muzyka, a fantastyczni bohaterowie paradowali wprost przed nami? Wszystko było na wyciągnięcie ręki, żywe, prawdziwe, wspaniałe. Pomyślcie, że jako dorośli dostajecie do ręki książkę, która zabiera was na wspaniałą przygodę i to nie taką z wyobraźni, ale prawdziwą, która może stać się waszym udziałem. Że trzymacie w rękach dzieło wyjątkowe, piękne, klimatyczne, porywające was do całkiem innego miejsca.

   „Wiadomość” to kompilacja tekstów pisanych przez Tove Jansson zarówno na początku jej pisarskiej kariery, jak i w jej końcowym etapie. Autorka tworząc ostatnią książkę, zaprosiła czytelników na spacer przez wszystkie etapy swojej literackiej twórczości. Wyciągnęła rękę, by zabrać odbiorców na wyprawę śladami ludzkich tęsknot, fascynacji, uczuć, marzeń, pragnień, relacji międzyludzkich, poszukiwania siebie, a czasem ciemniejszej strony ludzkiej duszy. Z wielką wprawą łapała i utrwalała ulotne fragmenty życia, zamykając je w literackiej formie. W przejmujący sposób ukazała obraz swojej mroźnej, surowej, melancholijnej ojczyzny. Przeniosła czytelników wprost do Finlandii, gdzie czekają na nich nagie skały, klify, przejmujący zimnem wiatr, wiejący od morza, deszcz, długie wypełnione pustką zimowe dni, letnie wycieczki w słońcu czy niespokojne morze. Czytając kolejne teksty, czułam jakbym tam była. Razem z bohaterami wybierałam się na rejs łódką, szukałam żywego wilka, starałam się zrozumieć budowę domu dla lalek, obserwowałam relacje między kochającymi się, a jednocześnie nieumiejącymi się dogadać postaciami, wkraczałam w świat sztuki i marzeń, podróżowałam. Tove Jansson dała mi się poznać jako wnikliwa obserwatorka nie tylko świata, tego najmniejszego i najbliższego człowiekowi, ale również emocji i uczuć, rodzących się w ludziach. Jako jedna z nielicznych twórców zdobyła moje serce klimatem opisywanych historii. Pewne książki czytamy dla akcji i treści w nich zawartych. Innym razem szukamy mądrości, rozrywki.  W tym wypadku jednak chodzi o coś innego.  Razem z autorką wędrujemy i jesteśmy przy bohaterach, czujemy to co oni i właśnie to zajmuje naszą uwagę. Jesteśmy w stanie wejść w świat wewnętrzny postaci bez najmniejszych problemów i poczuć atmosferę północnej krainy.

   Zadziwiająca jest magia, którą raczy nas Tove Jansson. „Wiadomość” jest jak dobre wino, trzeba się nią raczyć powoli i z namysłem, dopiero wówczas można docenić cały bukiet emocji i refleksji w niej zawartych. Lektura zbioru opowiadań fińskiej autorki była niczym podróż do czasów dzieciństwa, gdy książki tętniły życiem i czarem, była jak wycieczka do innej rzeczywistości! Pisarka z malarską precyzją i polotem odmalowała miejsca i bohaterów, małe sytuacje, które często pomijamy w ferworze dnia codziennego, a które są szalenie ważne. Pięknym i poetycki językiem nakreśliła świat, który jest na wyciągnięcie ręki, majestatyczny, realny, klimatyczny.

   „Wiadomość” Tove Jansson to książka, którą trzeba przeczytać. Nawet nie po to, by poznać ciekawe historie, ale przenieść się do Skandynawii i ruszyć szlakiem ludzkiej duszy, marzeń, pragnień, uczuć. Gorąco polecam każdemu bez wyjątku J.



Tove Jansson, Wiadomość, przeł. Teresa Chłapowska, Justyna Czechowska, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015.

2 komentarze:

  1. Piękne zdjęcie! Cieszę się, że i tobie spodobał się ten zbiór. Uwielbiam Tove i wszystkie wiadomości, które wysyła swoim czytelni(cz)kom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. +kasjeusz Dziękuję za miłe słowa. Tak, wiadomości Tove są niezwykłe. Nakazują zatrzymać się w tym zwariowanym świecie, pochylić nad tym, co małe, ważne, zatrzymać się nad własnymi marzeniami i otworzyć szeroko oczy, by zobaczyć wspaniałość świata :). Pozdrawiam serdecznie

      Usuń